SWP





   USA



 2022-01-20 Ambasador Mark Brzezinski i jego wspomnienie o Janie Nowaku-Jeziorańskim

Chargé d’Affaires, a.i. Bix Aliu opowiada historię ambasadora Brzezinskiego o niezwykłym życiu i spuściźnie Jana Nowaka-Jeziorańskiego, który zmarł tego dnia siedemnaście lat temu.

Chargé d’Affaires, a.i. B. Bix Aliu: To znaczący zbieg okoliczności, że Ambasador Mark Brzezinski rozpoczyna podróż z USA do Warszawy w rocznicę śmierci Jana Nowaka-Jeziorańskiego, “Kuriera z Warszawy”. Pamiętam niezwykle wzruszającą historię, którą opowiedział mi Mark, dotyczącą znaczącej roli, jaką Jan Nowak-Jeziorański odegrał w jego życiu. Chcę się nią teraz z Państwem podzielić.

Ambasador Mark Brzezinski: Miałem ogromne szczęście nazywać Jana Nowaka-Jeziorańskiego niemalże przybranym ojcem. Przeprowadził się on do Waszyngtonu, kiedy mój ojciec pełnił funkcję doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego prezydenta Cartera. Mój zmarły ojciec był bardzo zaangażowany w życie wszystkich swoich dzieci, ale kiedy pracował w Białym Domu, miał mniej czasu na robienie z nami „fajnych rzeczy”. I właśnie tu do akcji wkroczył Jan Nowak-Jeziorański. Pamiętam długie wyprawy z nim w góry pasma Blue Ridge i długie rozmowy, w które mnie wciągał, o szkole, sporcie, życiu, o Polsce, o swoich osobistych doświadczeniach. Niezwykle hojnie ofiarował swój czas, mimo ogromnego nakładu pracy związanej z prowadzeniem Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa. Miał pozytywne, optymistyczne spojrzenie na życie, które było zaraźliwe i które pomogło mu przetrwać najmroczniejsze i najtrudniejsze chwile. W pamięci utkwiła mi jedna historia, którą opowiedział mi o swojej służbie w roli kuriera podczas II wojny światowej: w trakcie przewożenia wiadomości na Zachód z okupowanej przez nazistów Polski, w środku mroźnej polskiej zimy, przemycił się z kraju, zakopując się w ładunku węgla w pociągu jadącym na zachód. Ponieważ w pociągu znajdowali się nazistowscy żołnierze, a wagony były rutynowo przeszukiwane, pozostawał zakopany pod zimnymi bryłami węgla przez wiele dni, prawie umierając z powodu niskich temperatur i dojeżdżając niemal dosłownie zamarzniętym, gdy pociąg dotarł w końcu na Zachód. Kiedy zapytałem go, jak to było w ogóle możliwe, że przeżył, powiedział, że wiedział, że jego misja jest ważna, że to dla ojczyzny i to wszystko, co było potrzebne, aby go zmotywować. Nigdy tego nie zapomniałem.

Miałem szczęście, że Jan Nowak-Jeziorański zaprosił mnie, gdy prezydent Clinton odznaczył go w Białym Domu Prezydenckim Medalem Wolności, obok takich amerykańskich gigantów jak Rosa Parks, czy wcześniej Sam Walton. Byłem ogromnie dumy, mogąc uczestniczyć w tej uroczystości. Ale było coś, co uderzyło mnie tego dnia bardziej niż cokolwiek innego, bardziej niż spotkanie z prezydentem Clintonem i oglądanie ceremonii wręczenia medalu: Jan Nowak-Jeziorański powiedział, że nie może zostać na przyjęciu w Białym Domu po ceremonii wręczenia medalu, aby świętować z celebrytami, senatorami i VIP-ami, którzy tam się znajdowali. Jan Nowak-Jeziorański musiał natychmiast wrócić do swojego małego osiedla w miejscowości Annandale, w stanie Wirginia. Dlaczego? Ponieważ dzieci z sąsiedztwa postanowiły urządzić przyjęcie z okazji urodzin Jana Nowaka-Jeziorańskiego i odebrania przez niego medalu, a on nie chciał się na nie spóźnić. I tak właśnie uczynił…. Jan Nowak-Jeziorański zmarł bezdzietnie, a ja słyszałem komentarze ludzi, że byłby wspaniałym ojcem. W istocie, ten wyjątkowy człowiek miał dzieci, całą dzielnicę, i nie zapomniał o nich w dniu swojego święta.

Jestem zaszczycony, że mogłem poznać tego niezwykłego człowieka, że mogłem się od niego uczyć. Kurier z Warszawy będzie dla mnie bardzo ważnym punktem odniesienia, podczas mojej misji dla prezydenta Bidena w Warszawie.


POLONIJNA AGENCJA INFORMACYJNA - KOPIOWANIE ZABRONIONE.
Na podstawie: Ambasada i Konsulat USA w Polsce
na zdjęciu: Jan Nowak-Jeziorański w Ambasadzie USA w Warszawie w 2002 roku







Kopiowanie materiału z portalu PAI

zgodnie z prawem autorskim należy podać źródło: Polonijna Agencja Informacyjna, autora - jeżeli jest wymieniony i pełny adres internetowy artykułu wraz z aktywnym linkiem do strony z artykułem oraz informacje o licencji.

Licencja

Treści zamieszczone w Polonijnej Agencji Informacyjnej są dostępne na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 4.0 Międzynarodowa. Pewne prawa zastrzeżone na rzecz Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”. Materiały powstały w ramach zlecania przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów zadań w zakresie wsparcia Polonii i Polaków za granicą w 2020 roku. Zezwala się na dowolne wykorzystanie materiałów, pod warunkiem zachowania ww. informacji, w tym informacji o stosowanej licencji i o posiadaczach praw.



SZUKAJ INNYCH WIADOMOŚCI POLONIJNYCH


ODWIEDZIŁO NAS 12514134 OSÓB






Projekt finansowany ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w ramach konkursu Polonia i Polacy za Granicą 2021

Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/ów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów