SWP





   Polska


 2023-09-25 POPIOŁY - ekranizacja Andrzeja Wajdy

25 września 1965 roku na ekrany polskich kin weszły "Popioły" Andrzeja Wajdy. "Nie wybieram do ekranizacji Sienkiewicza, tylko Żeromskiego, bo nie interesuje mnie literatura zgody narodowej, literatura pogodzenia wszystkich ze wszystkimi" - mówił wówczas w wywiadzie Wajda. I dodawał: "...naszymi bohaterami są ludzie młodzi, niedojrzali, ludzie takiego "niedojrzałego" kraju, jaki odziedziczyliśmy i po pierwszej wojnie, i po pierwszej niepodległości. Ten młodzieniec jest bohaterem i Ferdydurke i powstania warszawskiego. On jeszcze ciągle za nami idzie".

O ile jednak Gombrowiczowi młodość i niedojrzałość kojarzyły się głównie z duchową wolnością jednostki i negacją skostniałych form kultury, o tyle dla Wajdy oznaczały polityczną naiwność oraz heroiczną, lecz niemal bezrefleksyjną pogoń za marzeniem. W "Popiołach" jest nim narodowa niepodległość. Przenosząc epopeję Żeromskiego na ekran reżyser nie krył, że interesują go zwłaszcza sceny "absurdalne, a zarazem bohaterskie, jak wiele momentów w naszej historii". Taka optyka przywodzi na myśl wcześniejsze dokonania autora "Polowania na muchy", zwłaszcza "Kanał", "Popiół i diament" oraz "Lotną". Tam też byli bohaterowie, płacący młodym życiem za służbę sprawie przegranej. Tam również romantyczna legenda stykała się z brutalnym cynizmem rzeczywistości. Tam wreszcie padały natarczywe pytania o granice bohaterstwa, o skutki konfrontacji mitu z historią. "Popiołami" dopisał więc Wajda kolejny (i jeden z ostatnich) rozdział do księgi dokonań szkoły polskiej, której był współtwórcą. Jeszcze raz podjął temat dramatu Polaka i Polski, nie potrafiących poradzić sobie z własnymi dziejami.

Cofając się do czasów napoleońskich, subiektywnie wskazał na genezę postawy, nazwanej później bohaterszczyzną. To bowiem właśnie wówczas Polacy, uwiedzeni marzeniem o niepodległości, po raz pierwszy porwali się z przysłowiową motyką na słońce. Dopiero potem przyszły następne rozczarowania - w 1830, 1863, 1939, 1944... Podobnie jak w wielu innych filmach Wajdy, także w "Popiołach" wizjonerska, malarska wyobraźnia artysty styka się z bliskim turpizmowi naturalizmem. "Otrzymaliśmy szerokoekranowy spektakl w wykonaniu estetyzującego "masochisty", który nawet konających żołnierzy umieszcza malowniczo nad brzegiem kanału, by cieszyć oko ich odbiciami w wodzie" - pisał jeden z krytyków.

W "Popiołach" sporo jest przepięknie filmowanych, arcypolskich pejzaży oraz znakomitych sekwencji batalistycznych (np. bitwy pod Raszynem i Somosierrą). Mimo że zrealizowana na taśmie czarno-białej, epopeja Wajdy do dziś może imponować misternie wystudiowanymi scenami, raz poruszającymi symboliczną wymową (tabun galopujących, pozbawionych jeźdźców koni po somosierrskiej szarży), raz porażających okrucieństwem (dramat rumaka spadającego w przepaść).

Głównymi bohaterami "Popiołów" mieli być "ludzie młodzi", zatem reżyser dał szansę debiutantom. Rafała Olbromskiego zagrał Daniel Olbrychski, a Krzysztofa Cedrę - Bogusław Kierc. Obaj byli wówczas studentami szkoły teatralnej. Księciem Gintułtem został niewiele starszy Piotr Wysocki, a Heleną Pola Raksa, licząca wówczas dwadzieścia cztery lata. Szczególnie trudna wydawała się rola Rafała, o którym znawcy twórczości Żeromskiego mawiają, że jest jedną z pomyłek psychologicznych mistrza. Olbromski bowiem stanowi zdumiewające połączenie pospolitego rębajły i wrażliwca, skłonnego do wielkich, nie tylko miłosnych uniesień. Wbrew obawom sceptyków, młodziutki Daniel Olbrychski zebrał pochlebne recenzje, podobnie zresztą, jak jego koledzy.

Recenzentom podobali się zwłaszcza Bogusław Kierc, Beata Tyszkiewicz, Piotr Wysocki oraz występujący w epizodach Władysław Hańcza i Jan Świderski. Choć w roku premiery "Popiołów" część krytyków odtrąbiła już koniec szkoły polskiej, ekranizacja Wajdy rozpaliła namiętne spory i dyskusje, które trwały kilka miesięcy. Brali w nich udział nie tylko ludzie zawodowo związani z kinem, lecz także pisarze, historycy, publicyści, a nawet...lekarze.

Akcja filmu rozpoczyna się latem 1797 roku, w chwili, gdy podróżujący po Włoszech książę Gintułt spotyka obdartych polskich żołnierzy, śpiewających Mazurka Dąbrowskiego. Niebawem arystokrata wraca do ojczyzny. Los styka go tu z młodym szlachcicem Rafałem Olbromskim, który zostaje jego sekretarzem. Podróżując wraz z Gintułtem po kraju Rafał wchodzi w kręgi masonerii, nawiązuje tragiczny romans z żoną dostojnika loży, by wreszcie wspólnie z poznanym Krzysztofem Cedrą wstąpić do armii Napoleona. Rafał Olbromski i Krzysztof Cedro, wciąż znajdują się w zasięgu oddziaływania "wichrów wojny" - Rafał bierze udział w bitwie pod Raszynem, Krzysztof walczy pod Saragossą. Pod Sandomierzem młody Olbromski spotyka księcia Gintułta. Ratuje mu życie, ale książę wkrótce ginie w pożarze dworu Olbromskich. Rafał zdejmuje mundur, poświęca się odbudowie rodowej posiadłości. Nadchodzi rok 1812. Krzysztof Cedro, wierny żołnierz Napoleona, uczestniczy w wyprawie na Rosję. Odwiedza Rafała i namawia go, by zaciągnął się w szeregi wojsk napoleońskich. Podczas zimowego odwrotu wielkiej armii spod Moskwy Cedro towarzyszy cesarzowi. Przy drodze, w śniegu, tkwi niewidomy Rafał Olbromski.


POPIOŁY - ekranizacja Andrzeja Wajdy w DZIALE HISTORIA-KULTURA PAI




POLONIJNA AGENCJA INFORMACYJNA - KOPIOWANIE ZABRONIONE.


NAPISZ DO REDAKCJI - PODZIEL SIĘ WIADOMOŚCIĄ




Kopiowanie materiału z portalu PAI jest zabronione

Wyjątkiem jest uzyskanie indywidualnej zgodny redakcji, wówczas zgodnie z prawem autorskim należy podać źródło:
Polonijna Agencja Informacyjna, autora - jeżeli jest wymieniony i pełny adres internetowy artykułu
wraz z aktywnym linkiem do strony z artykułem oraz informacje o licencji.




SZUKAJ INNYCH WIADOMOŚCI POLONIJNYCH



PORTAL WYŚWIETLONO 15 556 518 RAZY





Projekt w 2023 roku dofinansowany ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów
w ramach konkursu Polonia i Polacy za Granicą 2023

Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/ów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów





×