
Pokonali na rowerach około 50 mil manhattańskich dróg, ubrani byli w biało-czerwone stroje i wieźli ze sobą polską flagę. W ten nietypowy sposób, 20-osobowa grupa miłośników rowerowych przejażdżek uczciła 82. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego.
Przyjechali do Wielkiego Jabłka z Connecticut, spędzić czas, ale w sposób czynny, na rowerach. „Jesteśmy grupą przyjaciół, których połączyła pasja do kolarstwa. Jeździmy zarówno na rowerach szosowych, jak i gravelowych, a ich wybór zależy od charakteru trasy i wspólnie planowanych wypraw – wyjaśnia w rozmowie z 'Nowym Dziennikiem’ Joanna Nawara, jedna z uczestniczek sobotniego rajdu i zarazem administratorka facebookowego profilu 'Na Rowerze – US’. – Nie jesteśmy formalnym klubem kolarskim, dlatego do naszych przejazdów może dołączyć każdy, kto lubi jazdę na rowerze i chce spędzać czas w dobrym towarzystwie” – dodała nasza rozmówczyni podkreślając, że często w swoim gronie organizują różne wspólne wycieczki, przejażdżki oraz wyprawy typu bikepacking, które z reguły mają miejsce w spokojnych, często pełnych zieleni rejonach oraz parkach stanowych.
Grupa rowerzystów uczestnicząca w uroczystości podniesienia powstańczej flagi przed główną siedzibą PSFCU na Greenpoincie wraz z prezesem i dyrektorem wykonawczym tej instytucji Bogdanem Chmielewskim / Foto: ARCHIWUM JOANNY NAWARY
Ta ostatnia, zorganizowana 1 sierpnia była nieco inna, ponieważ odbyła się w mieście i to w dodatku wielkim, a jej trasa biegła głównie manhattańskimi ulicami. Sobotnia przejażdżka była wyjątkowa również z innego powodu. W związku z tym, że odbyła się w dniu, w którym przypadała 82. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego, jej uczestnicy postanowili uczcić pamięć o bohaterach tego niepodległościowego zrywu. Dlatego też ubrani byli w biało-czerwone stroje oraz mieli ze sobą polskie symbole, m.in. flagę w narodowych barwach.
„Większość uczestników naszej grupy stanowią Polacy mieszkający w Stanach Zjednoczonych, więc pomysł uczczenia 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego spotkał się z jednogłośnym poparciem” – wyjaśniła Joanna Nawara. Była ona bardzo zadowolona z faktu, że po publikacji tej informacji na Facebooku, do ich grupy dołączyło kilka nowych osób. „Mam nadzieję, że było to pierwsze z wielu wspólnych spotkań na rowerowym szlaku” – podkreśliła nasza rozmówczyni.
Przejeżdżając przez Central Park grupa rowerowa odwiedziła pomnik króla Władysława Jagiełły / Foto: ARCHIWUM JOANNY NAWARY
Ten wyjątkowy przejazd po Manhattanie zbiegł się z odbywającym się w Nowym Jorku wakacyjnym wydarzeniem o nazwie „Summer Streets”, podczas którego ponad 20 mil ulic Manhattanu zostało wyłączonych z ruchu samochodowego. „Postanowiliśmy wykorzystać tę wyjątkową okazję i przygotowaliśmy trasę liczącą około 50 mil” – wyjaśniła Joanna Nawara. Dodała, że w jej ramach odwiedzili kilka ważnych miejsc w Wielkim Jabłku, w tym także związanych z Polską.
„Naszą wyprawę rozpoczęliśmy przy terminalu promowym na Manhattanie, przy Pier 11/Wall Street Ferry Terminal. Następnie przejechaliśmy na Brooklyn, gdzie przy siedzibie Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej na Greenpoincie uczestniczyliśmy w ceremonii podniesienia powstańczej flagi, oddając hołd bohaterom walczącym o wolność Polski. Po zakończeniu uroczystości wróciliśmy na Manhattan i kontynuowaliśmy przejazd ulicami miasta, ciesząc się możliwością bezpiecznej jazdy po trasach zamkniętych dla samochodów” – podkreśliła uczestniczka rowerowej wyprawy. Dodała, że tam gdzie nie było takich ulic, dla bezpieczeństwa korzystali ze ścieżek rowerowych.
Jednym z obowiązkowych przystanków był dla rowerzystów most Brooklyński / Foto: ARCHIWUM JOANNY NAWARY
W sumie pokonali około 50 mil, przejechali dostępne dla rowerzystów mosty i odwiedzili m.in. Narodowe Muzeum i Pomnik 11 Września upamiętniający ofiary ataków terrorystycznych na WTC w 2001 roku, Central Park, a także znajdujący się tam pomnik króla Władysława Jagiełły. Ich grupa była bardzo charakterystyczna, bo pośród innych wyróżniała się biało-czerwonymi barwami.
„Na Manhattanie było bardzo dużo rowerzystów i biegających ludzi. Czasem ktoś nam pomachał widząc biało-czerwone stroje oraz flagę. Spotkaliśmy także Polaków, którzy od razu zaczęli mówić do nas po polsku” – opowiadała Joanna Nawara. – Dzień był wspaniały, mimo że mieliśmy trochę inną jazdę niż zazwyczaj w lesie, gdzie jest spokojniej i bezpieczniej. Tym razem większą uwagę musieliśmy skupić na bezpieczeństwie i manewrowaniu pomiędzy ludźmi” – podkreśliła nasza rozmówczyni. To jednak nikogo nie zniechęciło do wspólnej, rowerowej wyprawy, tym bardziej, że mieli okazję poznać i zobaczyć Manhattan od innej strony, niż zazwyczaj.
Uczestnicy sobotniego rajdu byli bardzo zadowoleni, tym bardziej, że dopisała im pogoda oraz mieli wiele dodatkowych atrakcji. „Był to dzień, który połączył sport, integrację polonijnej społeczności oraz pamięć o jednym z najważniejszych wydarzeń w historii Polski. Takie chwile przypominają, że nawet tysiące kilometrów od ojczyzny można wspólnie pielęgnować polskie tradycje i przekazywać je kolejnym pokoleniom” – stwierdziła Joanna Nawaro.
Zachęciła również wszystkich pasjonatów jazdy na rowerze do przyłączenia się do ich grupy i wspólnych wypraw. „Na naszej stronie www.narowerze.us oraz na facebookowym profilu 'Na Rowerze – US’ publikujemy filmy oraz zdjęcia z naszych wyjazdów. Organizujemy jednodniowe wycieczki, a także dwu- i trzydniowe wyprawy typu bikepacking. Wspólna jazda to nie tylko przyjemność, ale również większe bezpieczeństwo, szczególnie podczas poruszania się po ruchliwych ulicach” – wyjaśniła nasza rozmówczyni, podkreślając, że przynależność do ich nieformalnej grupy do niczego nie zobowiązuje, bowiem udział w wyprawach jest dobrowolny i zależy tylko od ochoty wspólnego spędzenia wolnego czasu, a także od pogody, bo ta ma bardzo duży wpływ na rowerowe przejażdżki. Jest to też okazja do wymiany doświadczeń, rozmów na temat wspólnej pasji jaką jest jeżdżenie na rowerach, czy też dyskusji o sprzęcie, strojach, itp. Ta grupa miłośników jazdy na dwóch kółkach działa już kilka lat, a jej początki związane są z rowerowymi pielgrzymkami do Amerykańskiej Częstochowy.
Autor: Wojtek Maślanka
Foto: ARCHIWUM JOANNY NAWARY
Nowy Dziennik
TŁUMACZENIE DŁUŻSZYCH TEKSTÓW MOŻE CHWILĘ POTRWAĆ...
POLONIJNA AGENCJA INFORMACYJNA - KOPIOWANIE ZABRONIONE.
NA PODSTAWIE: dziennik.com
NAPISZ DO REDAKCJI - PODZIEL SIĘ WIADOMOŚCIĄ
Wyjątkiem jest uzyskanie indywidualnej zgody redakcji, wówczas zgodnie z prawem autorskim należy podać źródło:
Polonijna Agencja Informacyjna, autora – jeżeli jest wymieniony i pełny adres internetowy artykułu
wraz z aktywnym linkiem do strony z artykułem oraz informacje o licencji.