SWP





MINIATURY HISTORYCZNE / KULTURALNE POLONIJNEJ AGENCJI INFORMACYJNEJ
KAROL WOJTYŁA - WIERSZE
W SETNĄ ROCZNICĘ URODZIN ŚWIĘTEGO JANA PAWŁA II




„Jestem człowiekiem, który swoją duchową formację zawdzięcza od początku polskiej kulturze, polskiej literaturze, polskiej muzyce, plastyce, teatrowi – polskiej historii, polskim tradycjom chrześcijańskim, polskim szkołom, polskim uniwersytetom” – tak o sobie powiedział Jan Paweł II 3 czerwca 1979 roku w Gnieźnie.

Korzenie kulturowe jego utworów tkwią głęboko w tradycji grecko-rzymskiej i w Biblii. Kolejną inspiracją był dla niego romantyzm, zwłaszcza ulubieni twórcy: Juliusz Słowacki i Cyprian Kamil Norwid oraz postromantyczna twórczość Stanisława Wyspiańskiego, z jego intrygującym ujęciem Wawelu jako polskiego Akropolu.

Karol Wojtyła zadebiutował w 1933 r. na łamach „Dzwoneczka” – dodatku do krakowskiego tygodnika „Dzwon niedzielny”. Pisał wiersze w czasie nauki w szkole średniej, jednak nie były one wówczas drukowane. Jak sam wspominał: "Na tamtym etapie życia moje powołanie kapłańskie jeszcze nie dojrzało , chociaż wielu z mojego otoczenia przypuszczało, że mógłbym pójść do seminarium duchownego. W tamtym okresie decydujące wydawało mi się nade wszystko zamiłowanie do literatury, a w szczególności do literatury dramatycznej i teatru"




Do Sosny Polskiej

Gdzie winnice, gdzie wonne pomarańcze rosną,
Ty domowy mój prostaku, zakopiańska sosno,
Od matki i sióstr oderwana rodu,
Stoisz, sieroto, pośród cudzego ogrodu.

Jakże tu miłym jesteś gościem memu oku,
Bowiem oboje doświadczamy jednego wyroku.
I mnie także przeniosła pielgrzymka daleka.
I mnie w cudzej ziemi czas życia ucieka.

Czemuś-choć cię starania cudze otoczyły,
Nie rozwinęła wzrostu-utraciła siły?
Masz tu wcześniej i słońce, i rosy wiośniane.
A przecież twe gałązki bledną pochylane.

Więdniesz, usychasz,
smutna wśród kwietnej płaszczyzny
I nie ma dla ciebie życia,
bo nie ma Ojczyzny. Drzewo wierne!

Nie zniesiesz wygnania, tęsknoty
Jeszcze trochę jesiennej i zimowej słoty,
A padniesz martwa-obca ziemia cię pogrzebie -Drzewo moje!
Czy będę szczęśliwszy od ciebie?




Karol Wojtyła w 1938 r. rozpoczął studia polonistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim, co sprzyjało pogłębieniu wiedzy, a także twórczości literackiej. Wówczas zetknął się z krakowskimi uczonymi. W tym czasie odbywały się również pierwsze spotkania autorskie Wojtyły.

W związku ze studiami pragnę podkreślić, że mój wybór polonistyki był umotywowany wyraźnym nastawieniem na studiowanie literatury. Jednakże już pierwszy rok studiów skierował moją uwagę w stronę języka […] To wprowadziło mnie w zupełnie nowe wymiary, żeby nie powiedzieć w misterium języka. […] Później zrozumiałem, że te studia polonistyczne przygotowywały we mnie grunt pod inny kierunek zainteresowań i studiów: mam na myśli filozofię i teologię” – pisał papież w „Darze i tajemnicy”.




Miłość mi wszystko wyjaśniła

Miłość mi wszystko wyjaśniła,
Miłość wszystko rozwiązała -
dlatego uwielbiam tę Miłość,
gdziekolwiek by przebywała.
A że się stałem równiną dla cichego otwartą przepływu,
w którym nie ma nic z fali huczącej, nie opartej o tęczowe pnie,
ale wiele jest z fali kojącej, która światło w głębinach odkrywa
i tą światłością po liściach nie osrebrzonych tchnie.

Więc w tej ciszy ukryty ja - liść,
oswobodzony od wiatru,
już się nie troskam o żaden z upadających dni,
gdy wiem, że wszystkie upadną.




Na wiosnę 1939 r. Wojtyła ukończył pracę nad zbiorem utworów poetyckich „Księga Słowiańska” (inny tytuł „Psałterz renesansowy”). Z tego zbioru pochodzą pierwsze znane teksty literackie Wojtyły. Wojtyła w „Psałterzu” starał się łączyć rozmaite nurty: wartości zachodniego chrześcijaństwa, rodzimą słowiańskość oraz pierwiastki antyczne.

Dojrzała poezja Wojtyły pochodzi z czasów wojny i powojennych. Karol Wojtyła używał pseudonimów literackich Andrzej Jawień, A.J., Stanisław Andrzej Gruda, Piotr Jasień.

Pierwszym opublikowanym utworem literackim była „Pieśń o Bogu ukrytym”, która została wydana w 1946 r. na łamach „Głosu Karmelu”. Na łamach „Tygodnika Powszechnego, „Znaku” oraz krakowskich pism katolickich ukazywały się kolejne, dłuższe teksty poetyckie. Sam Wojtyła wielokrotnie określał cechy gatunkowe swoich utworów: „rozważania”, „myśli”, „medytacja”. Te autorskie powiadomienia wpisują dzieła w zbiór dzieł medytacyjnych, które są ważne dla europejskiego piśmiennictwa.




Cierpienie

Często cierpienie uczuć
mierzy się słupkiem rtęci
podobnie jak ciepło
powietrza lub ciał -
a przecież trzeba inaczej
wykrywać ich wielkość...
(lecz ty zanadto jesteś osią
swoich spraw).

Gdybyś zdołała pojąć ze osią tych
spraw nie jesteś a Ten co nią jest,
też nie znajduje miłości -
gdybyś zdołała to pojąć.

Po cóż jest serce ludzkie?




Jego utwory są zazwyczaj dużymi, liczącymi kilka-kilkanaście, stron wypowiedziami nasyconymi terminami filozoficznymi i teologicznymi. Podejmują ważną problematykę, która zostaje w nich dokładnie wyłożona. Tak zbudowane przekazy przypominają traktaty poetyckie.

W maju 1950 r. w „Tygodniku Powszechnym” ukazał się cykl poetycki Wojtyły – „Pieśń o blasku wody”; w listopadzie 1957 r. w „Znaku” ukazał się poetycki cykl „Kamieniołom” (podpisany jako Andrzej Jawień). W tym cyklu jest omawiany proces pracy w całym bogactwie. Praca fizyczna ma wymiar osobowotwórczy i wspólnotowy.

Po 1956 r. Wojtyła w poezji poszerzył zakres problemowy. Obiektem zainteresowania staje się jednostka żyjąca w społeczeństwie, pojawia się namysł nad międzyludzkimi więzami, a obok czasu sakralnego jest również czas historyczny.

W 1958 r. w „Tygodniku Powszechnym” Wojtyła opublikował cykl poezji „Profile Cyrenejczyka” (podpisany jako Andrzej Jawień), a w 1963 r. w „Znaku” ukazał się poemat „Kościół”, który można odczytywać jako literacki komentarz do obrad Soboru Watykańskiego II, w których uczestniczył Wojtyła.




Pieśń o Bogu ukrytym

Pan, gdy się w sercu przyjmie, jest jak kwiat,
spragniony ciepła słonecznego.
Więc przypłyń, o światło z głębin niepojętego dnia
i oprzyj się na mym brzegu.

Płoń nie za blisko nieba
i nie za daleko.
Zapamiętaj, serce to spojrzenie,
w którym wieczność cała ciebie czeka.

Schyl się, serce, schyl się, słońce przybrzeżne,
zamglone w głębinach ócz,
nad kwiatem niedosiężnym,
nad jedną z róż.

Prośba Jana

Fali serca,
gdy cicho wzbiera za spojrzeniem,
nie obniżaj - o Matko - ani odmieniaj miłości,
ale w dłoniach przejrzystych tę samą falę przenieś na mnie.
On Ciebie o to prosił.
Ja jestem rybak Jan.
Tak mało jest we mnie do kochania.
Jeszcze czuję: u brzegu jeziora -
pod stopami drobniutki żwir i nagle - On.
We mnie już tajemnicy Jego nie obejmiesz,
choć w myślach Twych snuł się będę łagodnie jak mirt.
A jednak skoro On chciał, abym mówił do Ciebie "Matko" -
proszę, niechaj w tym słowie nic się dla Ciebie nie zmniejsza.
To prawda,
że niełatwo zmierzyć głębokość słów,
których znaczenie całe On w nas oboje natchnął,
by w nich się utaiła cała miłość dawniejsza.



Ktoś się długo pochylał nade mną

Ktoś się długo pochylał nade mną
Cień nie ciążył na krawędziach brwi.
Jakby światło pełne zieleni,
jakby zieleń, lecz bez odcieni,
zieleń niewysłowiona, oparta na kroplach krwi.

To nachylenie dobre, pełne chłodu zarazem i żaru,
Które się we mnie osuwa, a pozostaje nade mną,
chociaż przemija opodal – lecz wtedy staje się wiarą i pełnią.

To nachylenie dobre, pełne chłodu zarazem i żaru,
taka milcząca wzajemność.

Zamknięty w takim uścisku – jakby muśnięcie po twarzy,
po którym zapada zdziwienie i cisza, cisza bez słowa,
która nic nie pojmuje, niczego nie równoważy –
w tej ciszy unoszę nad sobą nachylenie Boga.

Za tę chwilę pełną śmierci dziwnej

Za tę chwilę pełną śmierci dziwnej,
Która w wieczność niezmierną opływa,
Za dotknięcie dalekiego żaru,
W którym ogród głęboki omdlewa.
Zmieszały się chwila i wieczność,
Kropla morze objęła –
Opada cisza słoneczna
W głębinę tego zalewu.
Czyż życie jest falą podziwu, falą wyższą niż śmierć?
Dno ciszy, zatoka zalewu – samotna ludzka pierś.
Stamtąd żeglując w niebo
Kiedy wychylisz się z lodu,
Miesza się szczebiot
Dziecięcy – i podziw.




Bojaźń, która leży u początku

O jakże jesteś związane miejsce mojego mijania z miejscem narodzin...
Zamysł Boga spoczywa w twarzach przechodniów,
a głębia jego podąża za tokiem powszednich dni -
Obsuwając się w śmierć, odsłaniam oczekiwanie
i oczy utkwione w jedno miejsce
i w jedno zmartwychwstanie,
jednakże wieko ciała zamykam i pewnik jego rozpadu
powierzam ziemi.
Ty wschodzisz nad nią powoli i zamysł Twój
nadal zrównywasz z powierzchnią każdego dnia
oraz z cieniem przechodniów na ulicach
popołudniową porą... w ulicach naszego miasta
pod zmierzch...
Ty, Boże!
Ty Jeden możesz ciała nasze odebrać ziemi z powrotem!




W 1965 r. ukazał się cykl poetycki „Wędrówka do miejsc świętych” (podpisane A.J.), a w roku tysiąclecia chrztu Polski – milenijny poemat „Wigilia wielkanocna 1966” (również podpisany A.J.). W maju 1975 r. w „Znaku” ukazał się kolejny cykl poetycki - „Rozważanie o śmierci” (podpisane Stanisław Andrzej Gruda).

Przed 16 października 1978 r. powstały jeszcze dwa utwory Karola Wojtyły. „Odkupienie szuka Twego kształtu, by wejść w niepokój wszystkich ludzi” ukazało się w „Znaku” podpisane jako Stanisław Andrzej Gruda. Między 30 września a 2 października 1978 r. kard. Wojtyła napisał swój ostatni poemat „Stanisław”.

W 2003 r. ukazał się poemat „Tryptyk rzymski”. Jest to jedyny czysto literacki utwór napisany przez papieża i podpisany jego imieniem.

W poezji Wojtyły można wyróżnić symboliczne obrazy („tematy”), które pełnią rolę nośników jego światopoglądu: blask wody, świetliste przedmioty, dno duszy, odbijające i wciągające zwierciadło, zjednoczenie osobowe w nadnaturalnej przestrzeni, oko prześwietlone i oświecające. Badacze twórczości literackiej Wojtyły wskazywali na związki z tradycją polskiego piśmiennictwa romantycznego. Wojtyła nawiązywał do arcydzieł Mickiewicza, Słowackiego, Krasińskiego, Norwida oraz neoromantyków – jest to widoczne w stylizacji oraz systematycznym rozważaniu zagadnień religijnych, historiozoficznych i etycznych.




Z wolna słowom

Z wolna słowom odbieram blask,
Spędzam myśli jak gromadę cieni,
Z wolna wszystko napełniam nicością,
Która czeka na dzień stworzenia.
To dlatego, by otworzyć przestrzeń
Dla wyciągniętych Twych rąk,
To dlatego, by przybliżyć wieczność,
W którą byś tchnął.
Nie nasycony jednym dniem stworzenia,
Coraz większej pożądam nicości,
Aby serce nakłonić do tchnienia
Twojej Miłości.

Iść pod piarg, iść pod wiatr

Iść pod piarg, iść pod wiatr, iść ku burzom
W serce jąć Miarę Miar,
W serce wziąć Wiarę Wiar
Święty Urząd!
Nie wiem, czy dźwigną barki
od wiatru się struny kolebią
Moc wszystką ze mną wyszarpnij!
Otwórz mi żywe niebo! Ziemio!…
Wianem mnie uwieńcz przez piersi!
Skrzydła porosną na hełmie


To Przyjaciel. Ciągle wracasz pamięcią

To Przyjaciel. Ciągle wracasz pamięcią
Do tego poranka zimą.
Tyle lat już wierzyłeś, wiedziałeś na pewno,
A jednak nie możesz wyjść z podziwu.
Pochylony nad lampą, w snopie światła wysoko związanym
Nie podnosząc swej twarzy, bo po co –
I już nie wiesz, czy tam, tam daleko widziany,
Czy tu w głębi zamkniętych oczu –
Jest tam. A tutaj nie ma nic prócz drżenia,
Oprócz słów odszukanych z nicości –
Ach, zostaje ci jeszcze cząstka tego zdziwienia,
Które będzie całą treścią wieczności.

Myśląc Ojczyzna

Ojczyzna – kiedy myślę – wówczas wyrażam siebie i zakorzeniam,
Mówi mi o tym serce, jakby ukryta granica,
Która ze mnie przebiega ku innym,
Aby wszystkich ogarnąć w przeszłość dawniejszą
niż każdy z nas:

Z niej się wyłaniam…
Gdy myślę Ojczyzna –
By zamknąć ją w sobie jak skarb.
Pytam wciąż, jak go pomnożyć,
Jak poszerzyć tę przestrzeń,
Którą wypełnia.


MINIATURY KULTURALNE - CYKL EDUKACYJNY POLONIJNEJ AGENCJI INFORMACYJNEJ

Charakter przedsięwzięcia

"Miniatury kulturalne" to cykl edukacyjny prowadzony w Internecie - portalu PAI oraz profilach społecznościowych PAI.

Mają na celu przybliżenie polskiej kultury w formie krótkich informacji - prezentacji tematycznych, nawiązujących najczęściej do wydarzeń rocznicowych związanych z postaciami polskich twórców.

W lapidarnej formie prezentowane są ich dzieła, dorobek, kontekst kulturowy. Cykle miniatur mają swoje oparcie w opracowaniach prezentowanych w dziale kulturalnym lub historycznym w portalu PAI i mogą być wykorzystywane jako materiał edukacyjny lub inspiracja do działań np. środowisk polonijnych.


SETNA ROCZNICA URODZIN ŚWIĘTEGO JANA PAWŁA II

TŁO HISTORYCZNE

„Jestem człowiekiem, który swoją duchową formację zawdzięcza od początku polskiej kulturze, polskiej literaturze, polskiej muzyce, plastyce, teatrowi – polskiej historii, polskim tradycjom chrześcijańskim, polskim szkołom, polskim uniwersytetom” – tak o sobie powiedział Jan Paweł II 3 czerwca 1979 roku w Gnieźnie.

Korzenie kulturowe jego utworów tkwią głęboko w tradycji grecko-rzymskiej i w Biblii. Kolejną inspiracją był romantyzm, zwłaszcza ulubieni twórcy: Juliusz Słowacki i Cyprian Kamil Norwid oraz postromantyczna twórczość Stanisława Wyspiańskiego, z jego intrygującym ujęciem Wawelu jako polskiego Akropolu.

Z okazji 100. rocznicy urodzin świętego Jana Pawła II przypominamy o jego twórczości poetyckiej.



POMYSŁ, PROJEKTY GRAFICZNE, REALIZACJA - © POLONIJNA AGENCJA INFORMACYJNA


PROJEKTY - WYDARZENIA - KAMPANIE - WYSTAWY
POLONIJNEJ AGENCJI INFORMACYJNEJ



W przypadku kopiowania materiału z portalu PAI

zgodnie z prawem autorskim należy podać źródło:
Polonijna Agencja Informacyjna, autora - jeżeli jest wymieniony
i pełny adres internetowy artykułu wraz z aktywnym linkiem do strony z artykułem.