SWP





   Litwa


 2023-01-30 Koniuchy: zachować pamięć

Są wydarzenia, które przeszły do historii w sposób bardzo bolesny. Jednym z nich jest tragedia Koniuchów, którą upamiętnia krzyż z nazwiskami zmarłych, odsłonięty w 2004 roku.

Noc 29 stycznia 1944 roku. Strzały i krzyki zakłóciły spokój mieszkańców. Uzbrojeni sowieccy partyzanci atakowali pokojowo nastawionych ludzi, aby ukarać ich za nieposłuszeństwo i opór wobec grabieży. „Kara” miała zastraszyć mieszkańców innych wsi i uzmysłowić, że ten sam los czeka inne wioski, które starają się bronić swoich domów i mienia. Zginęło 38 mieszkańców, kilkudziesięciu zostało rannych.

W miniony piątek, w dniu uczczenia pamięci poległych, harcerze wspominali tragiczne wydarzenia sprzed 79 lat. Pamięć o nich wciąż jest żywa. Samorząd rejonu solecznickiego dokłada wszelkich starań, aby o mieszkańcach Koniuch i innych wsi nie została zapomniana.

- Nie spotykamy się tu przypadkiem. Przybyliśmy, aby uczcić pamięć zmarłych. 79 lat temu wydarzyła się straszna tragedia. Dziękuję, że tu dziś jesteście i skłaniacie przed pomnikiem głowy. Pamiętajcie, że chroniliśmy tę pamięć z pokolenia na pokolenie i przekazywaliśmy ją z pokolenia na pokolenie, aby uhonorować ludzi i zachować ich pamięć – powiedziała wicemer rejonu Anna Jeswilienie.

29 stycznia br. przy krzyżu w Koniuchach ponownie zapalono znicze, złożono kwiaty i odmówiono modlitwę. W obchodach wzięli udział wicemer rejonu solecznickiego Anna Jeswilienie, zastępca dyrektora administracji samorzadu rejonu solecznickiego Grzegorz Jurgo, doradca mera Waldemar Śliżewski, starosta gminy gierwiskiej Walerijus Iwaszka, starosta gminy butrymańskiej Wanda Bielska, harcerze Gimnazjum im. J. Śniadeckiego w Solecznikach, przedstawiciele Gimnazjum im. A. Krepsztul w Butrymańcach, proboszcz parafii butrymańskiej ks. Józef Aszkiełowicz.

Ksiądz Józef Aszkiełowicz i inni uczestnicy obchodów modlili się o pokój dla tych, którzy zginęli w tragicznych okolicznościach.

- Módlmy się za męczenników. Po ludzku można by powiedzieć, że przegrali bitwę, ale zgodnie z tradycją chrześcijańską wygrali, zmyli swoje grzechy i poszli do nieba. Cena była wysoka, ale wygrali. Po zasianiu śmierci ludzie stają przed sądem Bożym, cierpią. Myślmy więc zawsze tak, jak uczy nas Bóg – chwilowo można wygrać, ale można też naprawdę przegrać – mówił ks. J. Aszkiełowicz.

Starosta Walerijus Iwaszka zwrócił się do młodych ludzi, dziękując im za pomoc w kultywowaniu pamięci historycznej. Według niego, możliwe, że młodzi ludzie w dzisiejszych czasach nie do końca rozumieją, dlaczego odwiedzają Kaniuchy, dlaczego to miejsce jest ważne, ale dzięki nim wiadomość o tej tragedii zostanie przekazana kolejnym pokoleniom.

Na zakończenie obchodów zgromadzeni otoczyli pomnik i zgodnie z nauką harcerzy podali sobie ręce. Żywym łańcuchem wszyscy razem pokazali, że pamięć żyje.

Samorząd rejonu solecznickiego pielęgnuje pamięć o poległych rodakach i miejsca bolesnych tragedii. Zwiedzający odwiedzają nie tylko krzyż w Koniuchach, ale także cmentarze w Ejszyszkach, Koleśnikach, Butrymańcach, Niewoniańcach, Sangieliszkach, Gumbie.


Zbrodnia w Koniuchach – zbrodnia popełniona 29 stycznia 1944 przez partyzantów radzieckich (Rosjan i Litwinów) Genrikasa Zimanasa i partyzantów żydowskich Jaakowa Prennera na co najmniej 38 polskich mieszkańcach (mężczyznach, kobietach i dzieciach; najmłodsze miało 2 lata) wsi Koniuchy (dziś na terenie Litwy, dawniej w II Rzeczypospolitej w województwie nowogródzkim, w powiecie lidzkim).

W czasie pogromu we wsi spalono większość domów, oprócz zamordowanych, co najmniej kilkunastu mieszkańców zostało rannych, a przynajmniej jedna osoba z nich zmarła następnie wskutek otrzymanych ran. Przed atakiem wieś zamieszkana była przez około 300 polskich mieszkańców, istniało w niej około 60 zabudowań. Partyzanci radzieccy wcześniej często rekwirowali mieszkańcom wsi żywność, ubrania i bydło, dlatego też tutejsi mieszkańcy powołali niewielki ochotniczy oddział samoobrony.

W nocy z 28 na 29.01.1944 r. grupa partyzantów sowieckich otoczyła wieś i ok. 5-tej rano przystąpiła do ataku, który trwał 1,5–2 godziny. Pochodniami podpalano słomiane dachy domów, do wybudzonych, uciekających mieszkańców strzelano na oślep. W wyniku ataku zginęło co najmniej 38 osób, kilkanaście zostało rannych. Część ofiar spłonęła w swych domach, część zginęła od strzału z broni palnej. Wśród ofiar byli mężczyźni, kobiety i małe dzieci. Spalono większość zabudowań, ocalało tylko kilka domów.

Atak na Koniuchy przeprowadziła 120–150-osobowa grupa partyzantów sowieckich pochodzących z różnych oddziałów stacjonujących w Puszczy Rudnickiej. Oddziały te były wielonarodowościowe. Należeli do nich m.in. partyzanci żydowscy, uciekinierzy z gett w Kownie i Wilnie.


POLONIJNA AGENCJA INFORMACYJNA - KOPIOWANIE ZABRONIONE.
NA PODSTAWIE: Samorząd rejonu solecznickiego


NAPISZ DO REDAKCJI - PODZIEL SIĘ WIADOMOŚCIĄ



Kopiowanie materiału z portalu PAI jest zabronione

Wyjątkiem jest uzyskanie indywidualnej zgodny redakcji, wówczas zgodnie z prawem autorskim należy podać źródło:
Polonijna Agencja Informacyjna, autora - jeżeli jest wymieniony i pełny adres internetowy artykułu
wraz z aktywnym linkiem do strony z artykułem oraz informacje o licencji.



SZUKAJ INNYCH WIADOMOŚCI POLONIJNYCH



PORTAL WYŚWIETLONO 15 242 683 RAZY





Projekt w 2023 roku dofinansowany ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów
w ramach konkursu Polonia i Polacy za Granicą 2023

Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/ów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów





×