1896-12-20     1969-05-15

Adam Bunsch

Adam Bunsch, ps. Andrzej Wart. Urodził się 20 grudnia 1896 w Krakowie – polski malarz i grafik, autor witraży, także pedagog i dramatopisarz. Pozostawał w kręgu malarstwa młodopolskiego i symbolizmu, później skłaniał się ku realizmowi i nawiązywał do postimpresjonizmu. Syn rzeźbiarza Alojzego Bunscha, starszy brat pisarza historycznego Karola Bunscha.

Jego ojciec, Alojzy Bunsch, był profesorem Państwowej Szkoły Przemysłowej w Krakowie oraz rzeźbiarzem często podejmującym tematykę religijną, matka, Maria Aleksandra z d. Sadłowska, wywodziła się z rodziny lwowskich architektów. Uczył się w Gimnazjum św. Anny w Krakowie (ob. I Liceum Ogólnokształcące im. B. Nowodworskiego), egzamin maturalny złożył w roku 1914. Na początku I wojny światowej wyjechał wraz z rodziną do Wiednia, gdzie w roku 1915 rozpoczął studia na Uniwersytecie Wiedeńskim oraz krótko uczęszczał na Akademię Sztuk Pięknych. Już w marcu roku 1915 został powołany do armii austriackiej, ukończył szkołę oficerów rezerwy artylerii (1915) i do roku 1918 odbywał służbę garnizonową początkowo w Sopron, a później w Krakowie.

W roku 1917 rozpoczął studia w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych w pracowni Józefa Mehoffera, jednocześnie podjął studia na wydziale filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości wstąpił w roku 1918 do 1 pułku artylerii polowej Legionów. Walczył w wojnie polsko-ukraińskiej (1918–1919) biorąc udział w odsieczy Lwowa oraz w wojnie polsko-bolszewickiej. Dwukrotnie został odznaczony Krzyżem Walecznych (1921). W roku 1920 awansowany do stopnia podporucznika, został następnie zdemobilizowany ze względu na studia uniwersyteckie.

W roku 1921 zdał egzamin nauczycielski i przeprowadził się do Bielska podejmując pracę w tamtejszej Państwowej Szkole Przemysłowej jako nauczyciel, gospodarz kursu na wydziale mechanicznym, gdzie prowadził rysunek odręczny, rysunek zawodowy oraz szkicowanie.

Również w roku 1921 uzyskał dyplom ukończenia Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie w dziedzinie malarstwa, jednocześnie otrzymał absolutorium z filozofii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jako malarz zadebiutował w 1921 r. biorąc udział w wystawach TPSP we Lwowie i Krakowie. W roku 1922 ożenił się z Ludwiką z d. Kunaszowską (1898–1981). Jego dwaj synowie Ali (Alojzy) Bunsch (1925–1985, scenograf) i Franciszek Bunsch (ur. 1926, grafik) kontynuowali tradycję artystyczną, córka Helena (1928–2020) została doktorem medycyny, a syn Adam (1929–2005) był ekonomistą.

Jako mieszkaniec Bielska wszedł w dobre relacje z ważnymi dla polskiej kultury na Śląsku postaciami, jak pisarz Gustaw Morcinek, poetka Kazimiera Alberti, prezes śląskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk ks. Emil Szramek czy pisarz, animator kultury i dyrektor katowickiej rozgłośni Polskiego Radia (1934–1939) Stanisław Ligoń.

Mimo przeniesienia się na Śląsk utrzymywał kontakt z krakowskim środowiskiem artystycznym, często wystawiał we Lwowie i warszawskiej „Zachęcie”. Uwagę krytyki zwróciły symboliczne obrazy olejne utrzymane w młodopolskiej stylistyce, takie jak: Taniec i śmierć, Czarne myśli o białych kwiatach, Mróz oraz Karnawałowa piosenka, wykazujące powinowactwa z malarstwem innego kontynuatora twórczości Malczewskiego i Mehoffera, Vlastimila Hofmana. Osobną grupę stanowił cykl poświęcony przeżyciom wojennym, graficzny w rysunku i literacki w treści, m.in. Do zwycięstwa, Fatum, Przegląd odwodów, Śmierć i zapomnienie, Strach, czy nagrodzona srebrnym medalem na wystawie w „Zachęcie” (1930) Karabinowa kula. Od początku twórczości powstawały realistyczne, choć także przeniknięte młodopolską symboliką portrety rodzinne, np. Portret żony, Autoportret z żoną, Portret żony z dziećmi, Autoportret z cyklamenem.

Fascynacja grafiką chińską i japońską przyniosła liczne drzeworyty barwne wykonywane specjalną techniką z użyciem farb akwarelowych, oddające dekoracyjność różnych form natury. Były to m.in. Irysy, Róże, Cyklameny, Sikorki, Złote bażanty, Indyki, Wróble oraz studia innych motywów roślinnych i zwierzęcych.

Widoczna tendencja do posługiwania się alegorią oraz literackość kompozycji malarskiej łączyła się z zainteresowaniem teatrem. Jako dramaturg zadebiutował sztuką Koń parowy wystawioną w r. 1933 w Teatrze im. J. Słowackiego w Krakowie, realizacje sceniczne miały także: ponownie Koń parowy w Instytucie Teatralnym „Reduta” w Warszawie (1934), Dolary Pana Signac w Teatrze Polskim w Katowicach (1935) oraz Haneczka i duch w Instytucie Teatralnym „Reduta” (1939). W roku 1936 wydał wraz z T. Kudlińskim i W. Goreckim autorskie opracowanie Nowa realizacja Hamleta, utrzymywał także kontakt z S. I. Witkiewiczem (Witkacym) oraz J. Osterwą, był jednym z założycieli krakowskiej „Konfraterni teatralnej”.

Pod koniec lat 20. silnie uwidocznił się nurt tematyki religijnej. Takie obrazy olejne jak: Zmartwychwstanie, Wskrzeszenie Łazarza, Kielich goryczy, Niewiasty u grobu, Jawnogrzesznica, Zwiastowanie wskazują na odwołanie się do spuścizny prerafaelitów i zwrot ku stylistyce art déco. W roku 1932 wziął udział w dużej Wystawie polskiej sztuki religijnej w Katowicach, stając się przedmiotem dyskusji i polemik krytyki. Do jego największych realizacji należał zespół witraży i polichromii przygotowany według programu ideowego ks. E. Szramka w kościele Mariackim w Katowicach (1936–1939), z czego szczególnie witraże (Cnoty i występki, Legenda o św. Jacku) są zaliczane do jego ważnych osiągnięć. Karton do witraża Serce Jezusa otrzymał złoty medal na Dorocznym Salonie w warszawskiej „Zachęcie” (1936).

W okresie międzywojennym wielokrotnie uczestniczył w wystawach ogólnopolskich m.in. w „Zachęcie” i międzynarodowych, należał do „Grupy Dziesięciu”. W roku 1938 otrzymał tytuł profesora.

W roku 1939 został zmobilizowany, uczestniczył w kampanii wrześniowej jako oficer nasłuchu radiowego, po ewakuacji na Węgry był internowany, lecz po ucieczce do Francji znalazł się w Wojsku Polskim. Po klęsce Francji został ewakuowany do Anglii, gdzie w roku 1940 otrzymał przydział jako oficer oświatowy do 10 Brygady Kawalerii Pancernej gen. S. Maczka, dla 1 Dywizji Pancernej zaprojektował odznakę rozpoznawczą. Awansowano go na porucznika w roku 1943. Podczas pobytu w Anglii i Szkocji nie przerwał pracy artystycznej, malował portrety, stworzył patriotyczne witraże i obrazy dla polskiego kościoła Matki Boskiej Częstochowskiej i Świętego Kazimierza na Devonia Road w Londynie. Wykonał tekę rysunków Szkicownik wojenny 1940–1945. Pod pseudonimem Andrzej Wart wydał dramaty Mariacki ołtarz Wita Stwosza, Co słychać (1942) oraz Gołębie brata Alberta (1943). W roku 1943 przydzielono go do Dowództwa Jednostek Terytorialnych Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, a w roku 1945 został zdemobilizowany i powrócił do Krakowa.

W roku 1946 mianowano go nauczycielem w Państwowej Szkole Przemysłowej w Bielsku, chociaż bez możliwości podjęcia pracy, w roku 1947 został przeniesiony do Państwowej Szkoły Przemysłowej w Krakowie, skąd jednak po trudnościach piętrzonych przez władze w roku 1951 został usunięty.

W Teatrze Miejskim w Częstochowie odbyła się w roku 1947 premiera dramatu o bracie Albercie (Adamie Chmielowskim) Przyszedł na ziemię święty, wydanego drukiem w tym samym czasie w Krakowie. Starał się regularnie uczestniczyć w życiu artystycznym biorąc udział w wystawach zbiorowych malarstwa i grafiki. Związał się z konserwatywnym ugrupowaniem „Zachęta”, głoszącym program: „wierzymy w realizm mimo wszystkich rewolucji artystycznych”. Świadome odcięcie się od nowej sztuki spowodowało brak zainteresowania ze strony ówczesnej krytyki artystycznej.

W jego powojennej działalności dominowała sztuka sakralna. Zaprojektował duże zespoły witraży m.in. dla kościołów w Czechowicach-Dziedzicach (1939–1946), Wirku (dziś Ruda Śląska; 1949-1951), Lipniku (1948–1953), Rybniku (1953–1955), Jastarni (1954–1957), Piekarach Śląskich (1954–1958), Lanckoronie (1958), Ropczycach (1960–1962), ponadto w kilku kościołach w Anglii, a także dla kościoła katedralnego (1966) i kaplicy Pałacu Biskupiego (1966) w Gnieźnie. Pełna lista zrealizowanych witraży przekracza 200 pozycji. Wykonywał także polichromie, m.in. „Burza na morzu” i „Drogę krzyżową” w kościele Opatrzności Bożej w Zawodziu (obecnie Katowice; 1953–1955) oraz w Lipniku (1956). Cykl sześciu wielkoformatowych fresków ilustrujących przypowieści autorstwa Bunscha oraz stacje Drogi Krzyżowej namalowane na pozłacanych deskach znajdują się w kościele św. Antoniego Padewskiego w Orzeszu-Zgoniu na Górnym Śląsku.

Malował również liczne akwarele i obrazy olejne o tematyce pejzażowej (m.in. widoki nadmorskie z Jastarni oraz podróży do Grecji i Włoch), utrzymane w tradycyjnej stylistyce postimpresjonistycznej, a także portrety rodzinne. Ponadto kontynuował w niezmienionej formie przedwojenną twórczość graficzną. Przekrój jego dorobku zaprezentowano na wystawie Adam Bunsch w warszawskiej „Zachęcie” (1963) oraz w krakowskim TPSP (1965).

W roku 1967 został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Zmarł 15 maja 1969 roku. Został pochowany na Cmentarzu Salwatorskim w Krakowie.



ADAM BUNSCH - ARTYSTA W MUNDURZE

JADWIGA KOWALSKA


Adam Bunsch urodził się 20 grudnia 1896 roku w Krakowie, jako najstarszy syn Alojzego Bunscha — profesora Państwowej Szkoły Przemysłowej w Krakowie i rzeźbiarza oraz Marii Aleksandry Sadłowskiej, która wywodziła się ze znanej lwowskiej rodziny architektów. Edukację na poziomie szkoły powszechnej i średniej Adam odebrał w Krakowie. W 1914 roku złożył egzamin maturalny w Gimnazjum św. Anny. Następnie wyjechał do Wiednia, gdzie rozpoczął studia filozoficzne na Uniwersytecie Wiedeńskim oraz — równolegle — malarskie, w tamtejszej Akademii Sztuk Pięknych. W marcu 1915 roku został powołany do armii austriackiej i do 1918 roku odbywał służbę garnizonową, początkowo w Sopron na Węgrzech, a później w Krakowie. W 1917 roku powrócił na rok na studia. Naukę kontynuował w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych (pracownia Józefa Mehoffera) i na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. W 1918 roku wstąpił do Pułku Artylerii Polowej Legionów, brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej. W 1920 roku awansowany do stopnia podporucznika, został następnie zdemobilizowany i ostatecznie powrócił na uczelnię. W 1921 roku uzyskał absolutorium, ukończył Wydział Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych i zdał egzamin nauczycielski. Wówczas przeprowadził się do Bielska, gdzie podjął pracę nauczyciela rysunków w tamtejszej Państwowej Szkole Przemysłowej. W 1922 roku ożenił się z Ludwiką z domu Kunaszowską (1898-1981), z którą stworzył szczęśliwą rodzinę i doczekał się czwórki dzieci: syna Alojzego (1925-1985, scenografa), Franciszka (ur. 1926, grafika), córki Heleny (ur. 1928, doktora medycyny) oraz syna Adama juniora (1929-2005, ekonomisty). W 1938 roku uzyskał stopień profesora .

Jako malarz Adam Bunsch zadebiutował w 1910 roku, biorąc udział w wystawie zatytułowanej „Sztuka a dziecko”. Jego twórczość to przede wszystkim malarstwo sztalugowe: portrety, kompozycje i pejzaże; obrazy olejne i akwarele, a także liczne pastele, rysunki i szkice, ale również grafika nawiązująca do stylu japońskiego i chińskiego - wielobarwne drzeworyty, oddające dekoracyjność form inspirowanych naturą i szczegółowe studia motywów roślinnych i zwierzęcych. Nieliczna, ale obecna w twórczości Bunscha litografia dopełnia obrazu wszechstronnego talentu artysty. Imponujący dorobek stanowi także witrażownictwo (łącznie ponad 25o okien w Polsce i za granicą), uprawiane na przestrzeni trzydziestu lat. Nieco na uboczu pozostaje - również warta wzmianki - sakralna mozaika ścienna i projekty ołtarzy oraz zdobnictwo wnętrz. Do istotnych przedsięwzięć artystycznych Bunscha należy zespół witraży i polichromii wykonany w katowickim kościele Mariackim (1936-1939), gdzie na szczególną uwagę zasługują witraże: Cnoty i występki oraz Legenda o św. Jacku .

Twórczość Adama Bunscha w znakomitej większości nawiązywała do malarstwa młodopolskiego, choć można odnaleźć w niej elementy charakterystyczne dla symbolizmu, a także realizmu czy też postimpresjonizmu, ze znamionami słynnego polskiego kapizmu. Wszechstronność artystyczna Bunscha pozwoliła mu przechodzić z malarstwa i grafiki do dokonań pisarskich. Widoczna w malarstwie literackość kompozycji i alegoryczność niejako tłumaczą zainteresowanie Bunscha teatrem. Artysta pisał teksty literackie: pamiętniki i wspomnienia, ale przede wszystkim dramaty. Zadebiutował w 1933 roku sztuką Koń parowy, wystawioną na deskach Teatru im. J. Słowackiego w Krakowie. Łącznie stworzył kilkadziesiąt dramatów, z których znaczna część była wystawiana, także podczas drugiej wojny światowej. Do najsłynniejszych należą Gołębie brata Alberta  z 1943 roku, później wydany pod tytułem Przyszedł na ziemię święty. Jego bohaterem jest powstaniec, malarz i opiekun ubogich — Adam Chmielowski (św. brat Albert Chmielowski). Jedyny zbiór dramatów, który doczekał się druku, został opublikowany pośmiertnie w Krakowie w 1974 roku . W czasie drugiej wojny światowej Adam Bunsch służył w Polskich Silach Zbrojnych na Zachodzie, z tego też okresu, a dokładnie z lat 194o-1945, pochodzi jego pseudonim artystyczny: Andrzej Wart.

Kolejna służba wojskowa oznaczała opuszczenie żony i dzieci, co bardzo głęboko przeżywał przez wszystkie lata rozłąki .

Nieraz zastanawiałem się, gdy już zamieszkaliśmy w tym naszym ładnym mieszkanku, jak stąd się oddalę. Jak to będzie wyglądało. Czy mnie wyniosą po schodach w trumnie, czy wyjdę - ot - jak lokator zwykły na inne miejsce. Wyszedłem w ponury wieczór, zostawiając za sobą dużo rzeczy, które nam długo służyły dobrze. Zostawiając DOM. Tak. Nie mamy domu .

Wróćmy do roku 1939, kiedy rozpoczyna się żołnierska droga „malarza Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie”. Sam tak o tym pisał w listach niewysłanych :

Odjechałem. Byliście dzielni wszyscy razem, ty dawałaś przykład, Haluśka  płakała - sobie. Przeczuwała biedne moje Halczysko, co się to robi. Ten jej płacz cichy na uboczu, a nie slaby został mi w oczach z tego czasu i teraz zasnuwa mi mgłą oczy. Jechałem gościńcem z Wadowic do Bielska. Pamiętam także tę drogę, jak znikała szybko pod samochodem wojskowym. Czułem to, że wiedzie daleko, w światy nieznane jeszcze, i pytałem, czy jest jakaś droga powrotu, a jeżeli to którędy i kiedy .

Adam Bunsch został zmobilizowany i uczestniczył w kampanii wrześniowo-październikowej jako oficer nasłuchu radiowego 21 Dywizji Piechoty. W zapiskach z tego okresu czytamy: „Służba moja wojenna zaczęła się na »punkcie kontrolnym« w Bielsku 16 VIII 1939. Od tego dnia nie ma właściwie dni i nocy, jest pasmo ponure istnienia” . Po ewakuacji na Węgry (19 września)  był internowany w obozie Lengyeltóti, gdzie przebywał do 1. lutego 194o roku . W tym czasie namalował swoje pierwsze obrazy na uchodźstwie - były to portrety węgierskiego kupca i jego żony. Za pieniądze ze sprzedaży kupił ubranie13 . Kolejne prace z tego okresu, bardzo skromne zresztą, to obraz ołtarzowy Matki Boskiej Częstochowskiej i przygotowanie dla polskich żołnierzy internowanych na Węgrzech jasełek, w postaci szopki kukiełkowej .

Następnie przedostał się do Budapesztu, dalej przez Włochy do Francji. 11 lutego dotarł do Paryża i zgłosił się do Wojska Polskiego. Jeszcze pod koniec lutego udał się z oficerami artylerii na kurs do miasteczka Bressuire . We Francji obchodził pierwszą Wielkanoc na obczyźnie i namalował kolejny obraz Matki Bożej Częstochowskiej, jako dar Polaków dla lokalnej francuskiej społeczności, do kościoła Notre Dame w Bressuire . W kwietniu powrócił do Paryża, gdzie do jego obowiązków należało przygotowanie ilustracji do żołnierskich modlitewników, które zamierzała wydrukować Polska Kuria Polowa . Wciąż „rozmawiał” ze swoją „ukochaną żoną”; w zapiskach czytamy:

Chodziłem jak zbrodniarz czy może jak potępieniec po miejscach, gdzie przed dwoma laty byliśmy tacy radośni. Ile razy przechodziłem ulice w pobliżu naszego hotelu i obok kawiarenki, gdzie jadaliśmy z Tobą śniadanie, i obok restauracji. Siadywałem na Tuileriach na tych samych ławkach, gdzie patrzyliśmy razem na Place de la Concorde. Niby to samo otoczenie, ta sama dekoracja, a raz niebo prawie, a drugi raz prawie piekło, a to właśnie ziemia. [...] Nie myślałem przed dwoma laty .

Z Paryża Bunsch trafił do Beignon, niedaleko Coëtquidan, jako oficer oświatowy. W maju miało miejsce uroczyste otwarcie świetlicy wojskowej, własnoręcznie udekorowanej przez artystę symbolami polskich miast . 12 czerwca udał się w podróż przez Rennes, Angers, Saintes, La Verdon i Pointe de Grave, skąd 22 czerwca statkiem węglowym S/S „Clan Ferguson” wyruszył do Wielkiej Brytanii. Nocą 25 czerwca statek zawinął do portu w Liverpoolu, nazajutrz przetransportowano pasażerów do Glasgow , a ostatniego dnia czerwca do Douglas , gdzie w obozie — zdaniem Bunscha świetnie zorganizowanym — przez dwa miesiące, oprócz szkolenia wojskowego, odbywała się nauka języka angielskiego. Artysta bardzo dobrze wspomina ten czas, chociaż pod względem twórczym był to kolejny niewiele wnoszący okres.

Życie moje było dość wygodne, żadnej służby nie pełniłem, tylko malowałem dla Brygady. [...1 Zrobiłem projekt kapliczki obozowej, którą wnet w lesie postawiono, wcale ładnie wykonaną, i namalowałem znowu obraz Matki Boskiej Częstochowskiej .

Na Wyspach Brytyjskich Adam Bunsch dostał przydział do 2 Brygady Strzelców (przemianowanej w listopadzie na 10 Brygadę Kawalerii Pancernej), a dokładnie do 2 Dywizjonu Artylerii Lekkiej (od listopada 16 Dywizjon Artylerii Motorowej) . Został przeniesiony z surowego namiotu żołnierskiego na prywatną kwaterę — do kilkupokoleniowej szkockiej rodziny górników. Warunki, jakie zaoferowała ta „nowa stancja”, wydawały mu się pełne zbytków i dawno zapomnianych wygód. Tutaj w zasadzie zaczyna się wojenna twórczość artysty.

Pierwszą pracą był dyplom dla burmistrza Glasgow sir Patricka Josepha Dollana, którego później także sportretował, a następnie tryptyk Przyjaźń polsko-szkocka i portrety dwóch polskich generałów . Latem i jesienią 1940 roku powstało siedem obrazów, portretów żołnierzy różnych rodzajów broni >. W tym okresie Bunsch zaprojektował także tabliczkę pamiątkową, która została umocowana w Forfar, dla zaznaczenia tam polskiej obecności w latach wojny, i portretował dzieci swoich gospodarzy, u których spędził osiemnaście miesięcy. Od grudnia 1940 roku pełnił funkcję referenta oświatowego w Brygadzie . W 1941 roku namalował portret gen. Stanisława Maczka i jego najbliższych — żony Zofii i dzieci: Renaty i Andrzeja. W zapiskach z tego okresu można znaleźć wiele ciepłych wspomnień . W tym czasie Bunsch wyjeżdża po raz pierwszy do Londynu (14-23 lutego 1941) i rozpoczyna pracę nad dekoracjami do polskiego kościoła . Początek rozmów dotyczący tego wielkiego przedsięwzięcia łączy się z nazwiskiem ministra Stanisława Kota , a realizacja — z genezą głębokiej przyjaźni z ks. inf. Władysławem Staniszewskim  która objęła zresztą kilka pokoleń Bunschów i trwała do śmierci duchownego w grudniu 1989 roku (przeżył artystę dwadzieścia lat).

Zaraz po powrocie z Londynu Bunsch został zaangażowany do prac upamiętniających marcową wizytę pary królewskiej w polskich jednostkach stacjonujących w Szkocji. Artysta nie tylko osobiście brał udział w tych historycznych „odwiedzinach”, ale także odpowiadał za przygotowanie albumu pamiątkowego dla króla i plakatu dla Brygady. Nie ustawał jednak w projektowaniu witraży do kościoła w Londynie. Namalował wówczas także dwa portrety dzieci lady Forthingham, bardzo życzliwej Polakom stacjonującym na tamtym terenie, zresztą niejedyne. Z tego czasu pochodzą także portrety dzieci polskich oficerów i miejscowego szkockiego lekarza. Latem Bunsch został przeniesiony do Coupar Angus (30 lipca 15 października 1941), skąd powrócił jesienią do Forfar. W niecały miesiąc później udał się do Bradford na otwarcie wystawy „Sztuka pięciu polskich żołnierzy w 10 Zmechanizowanej Brygadzie Kawalerii w Szkocji”, gdzie jego prace były prezentowane pod pseudonimem Andrzej Wart. Wystawa objeżdżała Wyspy Brytyjskie przez kilka lat i cieszyła się ogromnym powodzeniem, także wśród lokalnych mieszkańców .

Rok 1942 rozpoczął się dla Adama Bunscha odkomenderowaniem do Edynburga i podróżami pomiędzy Glasgow - Dundee - Perth - Forfar - Lanark - Arbroath - Montrose - Galashiels - Bradford - York - Leeds - Plymouth - St. Andrews - Ipswich. Dostał swoją pracownię i polecenie przygotowania płócien na kolejną wystawę. To czas intensywnej pracy twórczej, szczegółowo udokumentowanej w zapiskach w kalendarzu na rok 1942, obok świadectw narastającego poczucia tęsknoty za najbliższymi i wojennego osamotnienia.

Czysty nowy kalendarzyk biorę teraz do ręki bez szczególnego wzruszenia. Oglądam białe kartki z przyszłymi datami, pytając, czym będą wypełnione po roku, ale nie spodziewam się jakichś decydujących odpowiedzi. Dusza jest umęczona i nie pozwala sobie na żadne nadzieje. Zresztą i zdrowy rozum nie skłania do wielkiego optymizmu. Wiem, że będzie dużo zdarzeń, że napisanie ich może dać interesujące tomy, ale to wszystko nie to. Dla mnie wiadomość, której czekam, będzie krótka [...] .

W marcu powstało tam około dziesięciu obrazów, między innymi wizerunki marynarza i spadochroniarza . W tym okresie Bunsch nawiązał już kontakt z „ukochaną Ludwiką” i korespondencja, choć rzadka i opóźniana wojenną pożogą, informowała małżonków o najważniejszych zmianach w położeniu, czy może szczęśliwie ich braku. Prace artysty upamiętniały pobyt Polaków niemalże w każdym z odwiedzanych przez niego miejsc, a także życie stacjonujących w pobliżu jednostek Wojska Polskiego. Powstawały liczne obrazy, zasilając rodzinne galerie obdarowywanych. Do istotnych należy seria portretów rodzin burmistrzów i wyższych rangą wojskowych brytyjskich życzliwych Polakom. Warto wspomnieć też maleńki witraż Matki Bożej Częstochowskiej w katolickim kościółku w Galashiels, bliskim sercu polskich żołnierzy. Ciekawa jest także historia witraża z romańskiego kościoła w Dalmeny, który przez lata uchodził za dzieło nieznanego autora. Zgodnie z zapisami Bunscha i kwerendą syna Adama juniora z 1973 roku, witraż wykonano z całą pewnością na podstawie niepodpisanego projektu Andrzeja Warta . Rok 1942 skończył się kolejną trudną Wigilią i awansem Adama Bunscha na porucznika , a nowy okazał się dla artysty ostatnim w służbie 1 Dywizji Pancernej. Czas ten można uznać za pełen sukcesów literackich, o których ewidencjonowanie i losy Bunsch dbał zdecydowanie bardziej niż o dorobek malarski. W notatkach, listach, kalendarzu można znaleźć liczne i kilkakrotnie powtarzane wzmianki jasno określające zdeponowanie maszynopisów powstałych podczas wojny dramatów. Pierwsza połowa roku to także podróże, poszerzone o Liverpool, Newmarket i Cambridge.

Zdaniem Adama Bunscha juniora twórczość malarska ojca z okresu wojny nosi znamiona pogłębiającego się cierpienia, dramatu rozłąki i wojennej grozy. Każda z portretowanych osób, poza dziecięcymi twarzami, ukazuje złożoność tej rzeczywistości i wnętrza duszy artysty. Dobór barw, skrupulatność dokumentalisty, wymiary i wreszcie tło — to wszystko w sposób bardzo dobitny oddaje kronikarski styl tego okresu twórczego i zapewne stanu umysłu malarza . Tymczasem w zapiskach czytamy:

Pytam się nieraz, czy szczęśliwy byłby człowiek niezwiązany z nikim, tak jak ja związanym z Tobą i naszymi dziećmi? Chyba, że nie.

Byłby biedniejszy o najpiękniejsze skarby. To szczęście, które dzisiaj bardzo boli. Ale kiedyś przecież boleć przestanie .

W listopadzie udało się Adamowi Bunschowi sfinalizować prace nad witrażem do polskiego kościoła: Matka Boska z Dzieciątkiem i św. Kazimierz . Powstawał wówczas także witraż z motywami Drogi Krzyżowej, traktowany bardzo osobiście i przeżywany niezwykle głęboko przez artystę.

Witraże zrobiłem z tych dawnych kartonów. Jeżeli je kiedy zobaczycie, to pewnie poznacie, że choć dalecy, pozowaliście mi do nich. Ty, Luduś — jesteś dwa razy, i Adaś, i Aluś. Boli mnie każda kreska tego rysunku. Nie wiem, jaką ma wartość artystyczną, ale malowane są krwią. Napracowałem się, ale dały mi dużo godzin zapomnienia o świecie. Szczególnie na tej „drodze krzyżowej” mi zależało i udało się wykończyć. To jest moja droga .

Ostatnie tygodnie 1943 roku, po powrocie do Szkocji, były dla artysty niezwykle trudne, naznaczone bólem i rozterkami, które zebrały się jak chmury gradowe w piątym roku wojny. Ze wszystkich pozostawionych z tego czasu zapisów wyziera smutek i poczucie beznadziejności, ledwie trzymane w karbach przez wiarę w Opatrzność i Boską moc. Czas, kiedy Bunsch przebywa w Londynie i mieszka u księdza Staniszewskiego, to zapewne okres szukania oparcia, zacieśniającego te niezwykłe więzi wojennej przyjaźni i pozwalającego ujawnić najskrytsze myśli i wątpliwości. Czas, który chwilami wydaje się artyście nieco bardziej wypełniony zmęczeniem i pracą niż udręką tęsknoty za rodziną, staje się też chwilą retrospektywnych refleksji zapisywanych skrupulatnie dla żony, aby mogła szczegółowo odtworzyć dzień po dniu czas rozłąki — szczególnie, gdyby mieli już się nigdy nie spotkać.

Przyszedł na mnie okres jeden z najcięższych w życiu. Chciałbym wyrwać się z tej bezradności, szukam jakiegoś wyjścia. Przychodzą mi do głowy kombinacje [...], które w rezultacie są fantazjami. [...] zaczynam się załamywać. Miałem podobne chwile, w życiu podobne chandry. Może pierwszy przedsmak tego dało mi pierwsze wyjście z domu w 1915 do wojska. Drugi raz było to w listopadzie 1918, właśnie 25 lat temu, byłem w Przemyślu w drodze do Ciebie, ale jeszcze w ciągłej obawie i niepewności. A potem rok 1920 w lipcu wydawał się taki beznadziejny, a potem znowu jesień 1939. Ale może nigdy nie czułem się taki bezradny i bezczynny jak teraz. Tamto wszystko sprzed tej wojny obróciło się potem na dobre, choć było takie beznadziejne. Nie tracę nadziei, że i to może cudem okazać się kiedyś - etapem do lepszego bytu. Ale jeżeli to jest próbą, która ma prowadzić na wyższy szczebel, to chyba chodzi tu o jakiś szczebel wysoki.

Jeszcze w listopadzie 1943 roku (choć formalnie 9 grudnia 1943)  Adam Bunsch został przydzielony do Centrum Wyszkolenia Artylerii w korpusie oficerów. Ostatecznie opuścił Galashiels i przez Edynburg udał się do Londynu, gdzie, jak się okaże, stworzył bezapelacyjnie największe dzieło w sztuce religijnej, którą uprawiał, choć z różnym natężeniem, przez całe życie.

Do 16 kwietnia 1944 roku wykonał i zamontował pięć witraży w polskim kościele przy Devonia Street. Następnie powrócił do Edynburga, do zajęć w biurze, których zresztą zawsze unikał i wielce nie lubił . Dopiero 18 czerwca ponownie podjął pracę przy wystroju polskiej świątyni w Londynie . Powstają kolejne witraże i obraz Wieczerza Pańska  — tworzony wśród głębokich przemyśleń podczas bombardowań Londynu. Z początkiem 1945 roku artysta znów przebywał przez dwa tygodnie w Edynburgu, a 17 stycznia pojechał do Londynu . Skoncentrował się na witrażach do nawy głównej: Królowa Pokoju (marzec 1945) , Św. Andrzej Bobola (czerwiec 1945) Bł. Czesław Odrowąż (sierpień 1945) . 28 września rysunki wszystkich witraży  zostały oddane do parafii. Do 9 listopada 1945 roku  Adam Bunsch szykował się do upragnionego powrotu, choć w zapiskach, które tak skrupulatnie prowadził, przygotował nawet tekst pożegnania, gdyby nigdy nie było mu dane dotrzeć do Ojczyzny. Wraz z wieloma innymi notatkami przywiózł go szczęśliwie osobiście i złożył na ręce żony:

Oglądam moją obrączkę ślubną przez szkła. Już nie odczytam napisu gołym okiem i już starło się tyle z szerokości obrączki, że cyfry są przecięte. Ale jest złota, poświęcana obrączka, którą mi dałaś na; palec [...1. I jest niezatarte Twoje imię, które będzie niezatarte, choćby obrączki nie było. Pytam się ciągle: jaka siła nas rozdzieliła? Oskarżam ją. Żono moja - gdziekolwiek jesteś - wiedz, że na zawsze, jak byłaś, tak jesteś, w sercu moim, że tron Twój tutaj pusty. Widzę teraz, jak wielką może być miłość. To jedno chciałbym, żebyś wiedziała, cokolwiek mnie i cokolwiek Tobie się stanie, zanim się spotkamy, albo może w ogóle tu nie spotkamy. Wierzę, że myślisz o tym zawsze, dziś może więcej i mocniej, i że o tym bez słów moich i zapewnień wiesz. Ważną jest przysięga, którą złożyliśmy sobie wzajemnie, nawet zanim ją złożyliśmy. Kocham Cię dziś jak wtedy, a może i więcej niż wtedy i ponad wszystko na tej ziemi .

Adam Bunsch powrócił do Krakowa, do „ukochanej Ludwisi” i dzieci. Do śmierci bardzo intensywnie pracował, poświęcając się głównie sztuce religijnej. Zmarł 15 maja 1969 roku. Został pochowany na cmentarzu Salwatorskim w Krakowie. Ten znakomity artysta pozostaje wciąż w cieniu swoich wielkich dokonań, zarówno literackich, jak też plastycznych — miejmy nadzieję, że już niedługo.

Postscriptum

Autorka serdecznie dziękuje wnukowi — Adamowi i prawnukowi — Piotrowi za udostępnienie Archiwum Rodzinnego Bunschów. Możliwość wglądu do rękopisów i maszynopisu była niezapomnianym przeżyciem. Dziękuję za wyrażenie zgody na wykorzystanie niepublikowanych dotychczas tekstów listów i innych zapisów samego artysty oraz jego syna Adama juniora, a także fotografii rodzinnych i prac artysty. Czas spędzony w Państwa niezwykle gościnnym domu, w otoczeniu obrazów Adama Bunscha, uwieńczony spacerem po cmentarzu Salwatorskim; życzliwość i otwartość, z jaką Państwo mnie przyjęli — pozostaną w mojej pamięci niezatarcie. Dziękuję!


Źródło: STAŁA KONFERENCJA MUZEÓW, ARCHIWÓW I BIBLIOTEK POLSKICH NA ZACHODZIE
Referat wygłoszony na XXXVIII sesji Stałej Konferencji MABPZ - Londyn 2016 r.
ARCHIWUM POLSKIEJ MISJI KATOLICKIEJ W ANGLII I WALII

AUTOR: Jadwiga Kowalska (ur. 1978) – archiwistka, historyk i pedagog. Dyrektor Archiwum Polskiej Misji Katolickiej w Anglii i Walii (PMKwAW) oraz Zastępca Kierownika Archiwum i Koordynator Projektów Kulturalnych Instytutu Polskiego i Muzeum im. gen. W. Sikorskiego (IPMS).
Magister historii ze specjalnością archiwalną, biblioteczną i pedagogiczną w Instytucie Historii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II.
W Londynie mieszka od 2002 roku. W latach 2003–2014 nauczyciel historii, geografii i języka polskiego. Z Instytutem Polskim i Muzeum im. gen. W. Sikorskiego związana od 2003 roku, a od 2008 roku Zastępca Kierownika Archiwum IPMS. Od 2013 roku także pracownik Archiwum Polskiej Misji Katolickiej w Anglii i Walii, od 2015 roku objęła funkcję Dyrektora tej placówki.
Jest członkiem rzeczywistym IPMS, członkiem zwyczajnym Polskiego Towarzystwa Naukowego na Obczyźnie (w latach 2013–2018 honorowy skarbnik PTNO), członkiem honorowym Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego im. gen. Władysława Sikorskiego w Tuszowie Narodowym oraz członkiem Rady Naukowej serii wydawniczej: Druga Wielka Emigracja 1939–1991.
Autorka artykułów naukowych i popularno-naukowych oraz publikacji: Food for Poland Fund. Historia działalności 1980-1993 (Lublin 2010), redaktorka albumu Generał Władysław Sikorski. Żołnierz, polityk, mąż i ojciec / General Władysław Sikorski. Soldier, politician and family man (Londyn 2013); także współautorka dwujęzycznej pracy zbiorowej Z dziejów polskiej służby konsularnej w Londynie 1919–2014 / A History of the Polish Consular Service in London 1919–2014 (Londyn 2015) oraz wydawnictwa źródłowego: Dziennik czynności Naczelnego Wodza gen. Władysława Sikorskiego (t. 1, Lublin–Londyn 2016; t. 2, Lublin–Londyn 2017; t. 3 w przygotowaniu). Kuratorka oraz autorka lub współautorka międzynarodowych wystaw poświęconych: gen. Władysławowi Sikorskiemu, abp. Józefowi Gawlinie, kard. Władysławowi Rubinowi oraz dzieciństwu czasów wojny.


Na zdjęciu: Adam Bunsch - Zbiory własne. Fot. Adam Bunsch jr.
Rekonstrukcja cyfrowa i koloryzacja: © Polonijna Agencja Informacyjna






HISTORIA I KULTURA
W POLONIJNEJ AGENCJI INFORMACYJNEJ


Ten kto nie szanuje i nie ceni swej przeszłości nie jest godzien szacunku teraźniejszości ani prawa do przyszłości.
Józef Piłsudski

W DZIALE HISTORIA - KULTURA PAI ZNAJDZIECIE PAŃSTWO 1559 TEMATÓW





COPYRIGHT

Wszelkie materiały zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.


ARTYKUŁY DZIAŁU HISTORIA/KULTURA PAI WYŚWIETLONO DOTYCHCZAS   10 097 422   RAZY



×
NOWOŚCI ARCHIWUM WIADOMOŚCI HISTORIA-KULTURA DZIAŁANIA AGENCJI BADANIA NAUKOWE NAD POLONIĄ I POLAKAMI ZA GRANICĄ
FACEBOOK PAI YOUTUBE PAI NAPISZ DO REDAKCJI

A+ A-
POWIĘKSZANIE / POMNIEJSZANIE TEKSTU