Pomnik Fryderyka Chopina

Jeden z trzech symboli Warszawy


Dzieje wystawionego od 1926 r. w Łazienkach Królewskich pomnika Fryderyka Chopina wedle projektu Wacława Szymanowskiego są wyjątkowo burzliwe – mimo to, a może po części także dzięki temu, pomnik należy dziś do najlepiej rozpoznawalnych symboli Warszawy, a zarazem – pamiątek związanych z kompozytorem, zwielokrotniany na setkach pocztówek, plakatów i afiszów, filmowany, fotografowany i eksponowany. Na trasach turystów zwiedzających Warszawę pomnik stanowi bez wątpienia jeden z punktów odwiedzanych wyjątkowo często.

Idea

Pomysł upamiętnienia Fryderyka Chopina pojawił się wśród członków Warszawskiego Towarzystwa Muzycznego w 1876, ale w ówczesnych warunkach politycznych nie mógł zostać urzeczywistniony. Sytuacja uległa zmianie w 1901, gdy polska śpiewaczka operowa Adelajda Bolska uzyskała ustną zgodę cara Mikołaja II na wzniesienie monumentu, a generał gubernator warszawski wydał zgodę na utworzenie z dniem 1 stycznia 1902 Komitetu Budowy Pomnika Chopina w Warszawie

W 1908 rozpisano konkurs na projekt monumentu, rozstrzygnięty w maju 1909. Spośród osób kultury i sztuki w jury konkursowym zasiadali m.in. Antoine Bourdelle, Józef Pius Dziekoński i Leopold Méyet. Wskazaną lokalizacją monumentu był plac Warecki (obecnie plac Powstańców Warszawy), a w konkursie mogli brać udział wyłącznie artyści polscy. Spośród 66 prac wybrano projekt Wacława Szymanowskiego (rzeźba) i Franciszka Mączyńskiego (opracowanie architektoniczne). Monument przedstawiał postać siedzącego Fryderyka Chopina zasłuchanego w szum wierzby. Zwycięski projekt był jednak niezgodny z lokalizacją pomnika na placu Wareckim.

Wyniki konkursu wywołały publiczną dyskusję i spotkały się z krytyką części prasy. Wybrana w konkursie praca musiała także zostać zatwierdzona przez Cesarską Akademię Sztuk Pięknych w Petersburgu, która orzekła, że (..) Projekt ten skomponowany jest niezadowalająco i wywołuje antyartystyczne wrażenie, a w szczególności drzewo i drobne figurki wokół basenu.

Po tym jak rosyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych odmówiło – powołując się na opinię Akademii – wydania zgody na budowę monumentu, Oskar Sosnowski opracował na nowo otoczenie pomnika zmieniając kształt cokołu i sadzawki z pierwotnego projektu. Usunął on także wielkie rzeźby żab siedzących po obu jej stronach, które już wcześniej budziły wątpliwości natury estetycznej. Z kolei Szymanowski wprowadził poprawki do kształtu wierzby. Projekt ponownie przedstawiono do zatwierdzenia. Zniecierpliwiony przedłużającą się wymianą pism pomiędzy Akademią, Ministerstwem a Komitetem rzeźbiarz udał się także osobiście do Petersburga, gdzie uzyskał audiencję u wielkiej księżnej Marii Pawłownej, ciotki cara Mikołaja II, która obiecała poparcie projektu przez Akademię. Ostatecznie zgodę na wzniesienie pomnika Chopina w Warszawie – po bezpośredniej interwencji księżnej – podpisał sam Mikołaj II.

Wacław Szymanowski pracował nad pięciometrowym posągiem Chopina i siedmiometrową wierzbą w swojej pracowni w Krakowie. Prace zakończył we wrześniu 1912. W maju 1914 zawarto umowę na wykonanie monumentu z francuską firmą Anciennes Fonderies Thiebaut Fréres należącą do Renè Fulda. Wysłany z Krakowa model dotarł do Francji na krótko przed wybuchem I wojny światowej, a wkrótce potem odlewnia Fulda zbankrutowała.

– Szymanowski nie poddał się. Sprzedał swoją pracownię w Krakowie i wyjechał z kraju. Agitował po świecie w środowiskach artystycznych za budową pomnika. Po wojnie zaczął pracować nad pomnikiem od zera. Jednak tym razem jego wysiłki spotkały się z przychylnością władz .

Budowa

Do projektu budowy pomnika Chopina powrócono po odzyskaniu niepodległości. Ministerstwo Kultury i Sztuki powołało w 1923 roku nowy komitet. Dało także gwarancję wsparcia rządu dla tej inicjatywy. Ponownie rozpoczęły się zbiórki pieniężne. Odlew wykonała francuska spółka Barbedienne w Paryżu, po czym, po przewiezieniu do Polski, ustawiono go w warszawskich Łazienkach.

Pomnik został odsłonięty 14 listopada 1926 roku o godz. 12.. Jego otoczenie – cokół oraz basen – zaprojektował Oskar Sosnowski, a prace kamieniarskie wykonała firma łódzkiego przedsiębiorcy Antoniego Urbanowskiego.

„Ćwierć wieku pracowano i czekano na ten dzień, wreszcie nadszedł błękitny i słoneczny, tak ciepły, że prawie letni, jakby chciał zatrzeć wrażenie szeregu dni ciężkich zmagań tych wszystkich ofiarnych jednostek, które nie skąpiły ani swych sił, ani trudu, by uwiecznić marzenie ducha w spiżowym czynie” - opisywała Halina Siemieńska („Historja budowy pomnika Fr. Chopina w Warszawie”, 1929).

Jan Kłeczyński w Kurierze Warszawskim oddał tego dnia hołd społecznikom: „Trzeba było wielkiego hartu, żeby wytrwać, nie ugiąć się, nie zwątpić, nie rzucić wszystkiego, jak to wielu z nas czyni, nie posiadając żelaznej woli i męstwa. (...) Trzeba było zrozumieć swoją odpowiedzialność wobec narodu (...) Trzeba było umieć hodować róże swej wyobraźni, gdy płonęły lasy, waliły się ogromy państw, miasta i wsie szły w ruinę, a dusze kołysały się między nadzieją a rozpaczą. Wacław Szymanowski wytrwał, obowiązku dokonał i zwyciężył” („Kurjer Warszawski”, 14 listopada 1926).

Nadeszłyteż depesze. Jadna z nich od Mussoliniego, który napisał: „Wydaje mi się, że w bolesnym śpiewie Chopina jest cała męka Polski, wycierpiana w ciągu stuleci. Oddając dziś cześć wielkiemu artyście Jego Ojczyzna, odbudowana i dumna, święci jednocześnie całą swą historię piękna i bohaterstwa. W imieniu kraju pieśni ślę nieśmiertelnemu muzykowi polskiemu swój hołd, pełen czci i wzruszenia”.

Zniszczyć symbol

Dramatyczny zwrot w dalszych dziejach pomnika przyniosła II wojna światowa. Od 1939 r. niemieccy najeźdźcy konsekwentnie realizowali cel wyniszczenia okupowanego państwa polskiego nie tylko w sensie fizycznym, ale także intelektualnym i kulturowym. Zamykali zatem wyższe szkoły, instytucje kultury, wywozili dzieła sztuki i niszczyli narodowe pamiątki.

Pomnik bez żadnych ubytków przetrwał kampanię wrześniową. W 1940 roku znalazł się w obrębie dzielnicy niemieckiej.

W czasie okupacji 31 maja 1940 na polecenie gubernatora Hansa Franka pomnik Chopina został przez Niemców wysadzony w powietrze i pocięty palnikami na mniejsze części. Pozyskany w ten sposób złom został użyty jako surowiec do produkcji przemysłowej. Niemcy usiłowali także zniszczyć wszystkie kopie pomnika przechowywane w polskich muzeach. Jednemu z pracowników Muzeum Wielkopolskiego w Poznaniu udało się ukryć w piwnicy kopie głowy pomnika. Niemcy zniszczyli jednak wszystkie gipsowe repliki oraz drewnianą kopię rzeźby w skali 1:2, którą do poznańskiego muzeum przekazał sam autor.

Pomnik Chopina był pierwszym (według innych źródeł drugim, po pomniku Ignacego Mościckiego) monumentem zniszczonym przez Niemców w okupowanej Warszawie. Oprócz negatywnego stosunku do twórczości kompozytora, innymi prawdopodobnymi przyczynami zniszczenia monumentu była jego lokalizacja w dzielnicy niemieckiej, usytuowanie w pobliżu Belwederu (oficjalnej rezydencji Hansa Franka w czasie jego wizyt w Warszawie) oraz rozpoczęta w tym czasie akcja zbiórki złomu na potrzeby przemysłu zbrojeniowego III Rzeszy. Zgodnie z informacjami uzyskanymi przez polskich pracowników Zarządu Miejskiego od władz niemieckich na decyzję o zniszczeniu miała wpłynąć rzekoma brzydota pomnika.

Nazajutrz po detonacji w Łazienkach, 1 czerwca 1940 r., niemiecka gazeta „Krakauer und Warschauer Zeitung”, opublikowała w dziale „Z Generalnego Gubernatorstwa” - odezwę pt. „Doktor Frank apeluje do społeczności folksdojczów o zbiórkę metali”.

Odbudowa

Odbudowa zrujnowanej Warszawy po wojnie objęła też plan przywrócenia w Łazienkach pomnika, który tymczasem nabrał już znaczenia jednego z najważniejszych symboli narodowej kultury.

Poszukiwano replik oraz zachowanych kopii pomnika mogących posłużyć za wzór do jego odtworzenia. W 1946 głowę Chopina odnaleziono na terenie Państwowych Zakładów Rafineryjno-Przetwórczych we Wrocławiu[16]. Okazało się jednak, że nie była to głowa z monumentu w Łazienkach, lecz jeden z próbnych odlewów w znacznie pomniejszonej skali. Oryginalny odlew został w całości przetopiony.

Kompletną kopię całego pomnika udało się znaleźć dopiero podczas odgruzowywania zniszczonego domu Szymanowskiego na Mokotowie. Na podstawie tej kopii podjęto próbę wykonania wiernej repliki oryginału. W 1946 grupa rzeźbiarzy pod kierunkiem Władysława Wasiewicza wykonała w Pracowni Sztuk Plastycznych model odlewu pomnika wykorzystując: model autorski (w skali 1:10), drewnianą rzeźbę głowy kompozytora dłuta Władysława Szymanowskiego, analizę fotogrametryczną wykonaną przez Leona Suzina oraz przedwojenne fotografie[10]. Pomnik odlano w spółdzielni „Brąz Dekoracyjny” (dawniej Bracia Łopieńscy).

Zrekonstruowany monument został odsłonięty ponownie 11 maja 1958.

Na cokole umieszczono napis o treści Posąg Fryderyka Chopina zburzony i zagrabiony przez Niemców w dniu 31 maja 1940 roku odbuduje Naród. 17-X-1946 r. Kolejny napis z datą odsłonięcia informuje, że pomnik został odbudowany ze składek Społecznego Funduszu Odbudowy Stolicy. Wyryto również słowa z Konrada Wallenroda Adama Mickiewicza:

Płomień rozgryzie malowane dzieje,
Skarby mieczowi spustoszą złodzieje,
Pieśń ujdzie cało...

Symbolika

Pomnik, wykonany z brązu, przedstawia polskiego kompozytora siedzącego pod wierzbą płaczącą. Jej gałęzie malowniczo pochylają się, jakby pod wpływem silnego wiatru. Nad głową Chopina układają się w kształt dłoni. Postać artysty wydaje się być zespolona z drzewem, poły jego płaszcza powiewają. Chopin został ukazany jako szukający natchnienia muzyk - lekko odchylony, z przymkniętymi oczami, zasłuchany w głosy natury, prawą rękę unoszący w powietrzu, jakby nad klawiaturą niewidzialnego fortepianu szukał odpowiedniego tonu. Całość kompozycji kojarzy się z monumentalną harfą.


Zniszczenie pomnika Chopina w Warszawie

Leopold Staff

Wyrażał ciebie nie brąz, lecz powietrze
Drżące dźwiękami, co od marzeń letsze
Plotą się z sobą jak aniołów ręce
W niebiańskich chórów harmonijne wieńce.
Choć cię, wolnego już, jak nas nie gniecie
Bezmiar podłości w ukochanym świecie,
Tyś znał na ducha swego wysokości
Stokrotnie sroższą męczarnię boskości
I skromny spiż twój taka kryła chwała,
Że godnie tykać go jedynie śmiała
Muzyką blasków swych Różnopalca.
Aż się targnęła dzika dłoń zuchwalca
Na twój majestat. Zbir, wściekłością ślepy,
Rozbił twą niemą postać na czerepy.
Rozkaz przedśmiertny obarczył mordercę.
– Jeżeli umrę, przebijcie mi serce,
Aby żywego mnie nie pogrzebano –
Rzekłeś. I jesteś dzisiaj jedną raną.
Ostatnia wola twa się dokonała,
Bo twoim sercem jest twa ziemia cała,
Którą przebito skroś. I jesteś żywy.
Nie pogrzebany, w otchłani burzliwej
Chmur gromów, grając – o, bogom podobny! –
Nieszczęściu świata Wielki Marsz Żałobny.


POMNIK FRYDERYKA CHOPINA W ŻELAZOWEJ WOLI W DZIALE KULTURA PAI



TROCHĘ HISTORII, TROCHĘ KULTURY - INDEX



KOPIOWANIE MATERIAŁÓW Z CZĘŚCI HISTORIA-KULTURA PORTALU PAI - ZABRONIONE

Zgodnie z prawem autorskim kopiowanie fragmentów lub całości tekstów wymaga pisemnej zgody redakcji.



DZIAŁ HISTORIA/KULTURA PAI ODWIEDZIŁO DOTYCHCZAS   9587421 OSÓB





Projekt finansowany ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w ramach konkursu Polonia i Polacy za Granicą 2022

Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/ów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów