Akcja rozbicia więzienia św. Michała w Krakowie

Uwolnienie działaczy antykomunistycznego podziemia


W wyniku akcji przeprowadzonej 18 sierpnia 1946 r. partyzanci z VI. kompanii zgrupowania mjr. Józefa Kurasia "Ognia", pod dowództwem Jana Janusza „Siekiery” uwolnili z ubeckiego więzienia św. Michała 64 więźniów, działaczy antykomunistycznego podziemia. Była to jedna z najbardziej brawurowych akcji podziemia niepodległościowego w Małopolsce.

Więzienie znajdowało się w budynku obecnego Muzeum Archeologicznego, w centrum miasta – gdzie było wielu funkcjonariuszy sowieckich. Akcja w takim miejscu była niezwykle ryzykowna. W dodatku kilkaset metrów od więzienia znajdowały się koszary KBW (budynek dzisiejszej biblioteki wojewódzkiej przy ul. Rajskiej).

18 sierpnia przed więzienie św. Michała podjechała ciężarówka, którą „ogniowcy” skonfiskowali wcześniej. W samochodzie było pięć osób – m.in. mjr Zbigniew Paliwoda „Jur”, który prawdopodobnie przyjedzie na obchody do Krakowa. Partyzanci weszli do więzienia, posługując się sfałszowanymi dokumentami UB.

Akcja uwolnienia więźniów udała się dzięki Irenie Odrzywołek, która była strażniczką więzienia, ale współpracowała z partyzantami. To ona dostarczyła „ogniowcom” granaty i pistolety – broń umożliwiła obezwładnienie strażników, paraliż więzienia i otworzenie cel.

Na ciężarówkę weszło tyle osób, ile się dało. Reszta się rozpierzchła. Auto brawurowo przejechało przez miasto, mijając siedzibę KBW i wojewódzkiego UB, dotarło na ziemię miechowską. Stamtąd działacze niepodległościowi zostali przerzuceni na Podhale, gdzie porozdzielał ich "Ogień".



TROCHĘ HISTORII, TROCHĘ KULTURY - INDEX



KOPIOWANIE MATERIAŁÓW Z CZĘŚCI HISTORIA-KULTURA PORTALU PAI - ZABRONIONE

Zgodnie z prawem autorskim kopiowanie fragmentów lub całości tekstów wymaga pisemnej zgody redakcji.