Jerzy Duda-Gracz


„Staram się wygrzebać i obnażyć to wszystko, co człowiek ma do schowania za ubraniem, co nosi w sobie. To mnie najbardziej interesuje” – mówił o swojej twórczości Jerzy Duda-Gracz. Artysta malował ludzi zanurzonych w prozaicznej rzeczywistości, z ich wadami i śmiesznościami, tęskniąc przy tym do piękna i harmonii. Jego obrazy – porównywane czasem do dzieł Pietera Bruegla – budziły żywe emocje i wywoływały często sprzeczne opinie.

Jerzy Duda-Gracz urodził się w 1941 roku w Częstochowie, zmarł 5 listopada 2004 r. Studiował na Wydziale Grafiki w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych oddział w Katowicach. Dyplom uzyskał w 1968 roku. W latach 1992-2001 wykładał na Europejskiej Akademii Sztuk w Warszawie, następnie pracował na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach.

Artysta uczestniczył w wielu wystawach w kraju i zagranicą m.in. w Tokio, Paryżu, Londynie, Berlinie, Moskwie, Rzymie. Stała ekspozycja prac znajduję się w Muzeum Górnośląskim w Bytomiu. W 1984 roku reprezentował Polskę na Biennale Sztuki w Wenecji. W latach 1986 i 1987 eksponował swoje prace na Targach Sztuki w Kolonii oraz na EXPO" 92 w Sewilli.Charakterystyczną cechą malarstwa artysty jest karykaturalnie potraktowana postać ludzka. Artysta tworzył wielokrotnie pastisze znanych obrazów, np. "Babiego lata", J. Chełmońskiego. Należy wspomnieć, że wielokrotnie porównywano twórczość Dudy-Gracza do sztuki W. Wojtkiewicza lub P. Bruegla.

Sztuka Dudy-Gracza rozpięta jest między biegunami groteski i ironii z jednej strony, a sentymentalizmu i nostalgii z drugiej. Ten drugi odnosił się, jak określał malarz, do świata, który "odchodzi, umiera, gdzie więcej jest snu, zdarzeń z dzieciństwa", świata "w pejzażu przedindustrialnym". Znany jest jednak przede wszystkim z obrazów o gorzkim wydźwięku, komentujących rzeczywistość polityczno-społeczną kolejnych dekad, od głębokiego peerelu do początków transformacji i III RP.



Od wczesnego etapu kariery Dudy-Gracza, od lat 60., powstały jego judaika, wykonane w tradycyjnych wklęsłodrukowych technikach graficznych, drzeworycie i linorycie, w przeciwieństwie do przedstawień malarskich mniej wycyzelowany, bliższy ekspresjonizmowi w duchu grupy Die Brücke.

Cykle malarskie artysty to: „Motywy i Portrety Polskie” (1968-1967); „Motywy, Tańce, Dialogi Polskie” (1980-1983); „Obrazy Jurajskie” (1984-1986); „Obrazy Arystokratyczno–Historyczne” (1985-1991); „Pejzaże Polskie” i „Obrazy Prowincjonalno – Gminne” od 1986 r.

Największe realizacje: „Przemienienie” - plafon w Kościele p.w. Przemienienia Pańskiego, Toporów 1995 r.; „Golgota Jasnogórska”, Klasztor O.O. Paulinów, Częstochowa 2000/2001 r.; „Chopinowi” (1999-2003).

Z karykaturalnym zacięciem Duda-Gracz portretował też samego siebie, często w konwencjach nawiązujących do nowożytnego malarstwa, jak w autoportrecie z rodziną przywodzącym na myśl malarstwo niderlandzkie, rodzinne autoportrety Rembrandta i Rubensa, lub dosłownie parafrazujące słynne obrazy, jak w przypadku autoportretu z 1974 roku, na którym malarz wciela się w Erosa z obrazu Caravaggia.

Malarstwo Dudy-Gracza szybko zyskało szeroką popularność – wycyzelowane obrazy o prostej ikonografii i z dużą domieszką groteski określane były zawsze jako gorzka satyra na Polskę, a jednocześnie cenione tak przez szeroką publiczność, jak i kolejne władze.



"Maluję wyłącznie w Polsce, bo jestem człowiekiem chorym na Polskę. Mogę żyć i pracować tylko tutaj. Gdzieś w świecie najpewniej zgłupiałbym do reszty, zmarniał i wreszcie umarł z tęsknoty. Jestem przywiązany do tego, co moje, bliskie, lokalne - i zanurzając się w polskość malarstwa, muzyki i literatury, od sarmackich trumniaków, poprzez Chopina, do Gombrowicza, próbuję ten ukochany, peryferyjny grajdoł nie tyle podnieść do do wymiaru wszech, do wymiaru kosmicznego, ile wyrazić tak, żeby adresaci moich obrazów nie zapierali się rodzinnej ojcowizny, nie wstydzili własnej słomy w butach, swojej tubylczości i odrębności, bo są jak linie papilarne, niepowtarzalni w tym, co dobre i złe". Jerzy Duda-Gracz [źródło cytatu: Jerzy Duda-Gracz. Malarstwo i grafika, Nowohuckie Centrum Kultury, Kraków 2019].

W czasie stanu wojennego zaszył się w klasztorze paulinów w Częstochowie, gdzie zaczął malować "Drogę Krzyżową". Ze względu na rozbieżności z tradycyjną ikonografią i przepełniającą cykl groteskę zakonnicy w większości odnosili się do niego niechętnie. Po transformacji ustrojowej powracał do religijnej ikonografii kilkukrotnie. Najbardziej monumentalny cykl, "Golgotę jasnogórską", eksponowaną do dziś w klasztorze, namalował w latach 2000-2001. Bardziej stonowany, mniej karykaturalny cykl zyskał akceptację paulinów.

Choć sam coraz lepiej odnajdywał się w kolejnych politycznych konfiguracjach, zżymał się na tych, którzy dostosowywali się do nowej sytuacji radykalnie przemeblowując swój światopogląd. Oblicze polskiej transformacji komentował obrazem "Polska szkoła jazdy – farbowanym lisom".

Związany był przede wszystkim z Katowicami, ale gdy tylko mógł, uciekał do mniejszych miasteczek, na prowincję, gdzie malował najchętniej. Do Kamionu czy Łagowa. Tam też, podczas jednego z łagowski plenerów, zmarł niespodziewanie podczas snu 5 listopada 2004 roku, nie kończąc monumentalnie zakrojonego cyklu chopinowskiego.




TROCHĘ HISTORII, TROCHĘ KULTURY - INDEX



KOPIOWANIE MATERIAŁÓW Z CZĘŚCI HISTORIA-KULTURA PORTALU PAI - ZABRONIONE

Zgodnie z prawem autorskim kopiowanie fragmentów lub całości tekstów wymaga pisemnej zgody redakcji.