Andrzej Bursa


Należał do Pokolenia ‘56, czyli artystów, którzy swój debiut literacki mieli w 1956 roku i działali jeszcze przez kilka kolejnych lat. Poeta, prozaik, dramaturg i dziennikarz. Jego imieniem została nazwana nagroda przyznawana młodym pisarzom. Andrzej Bursa urodził się 21 marca 1932 roku w Krakowie, w rodzinie nauczycielskiej.

W czasie okupacji hitlerowskiej uczęszczał w Krakowie do szkoły im. Jana Kantego, a następnie (od 1944) na tajne komplety. Po wojnie kontynuował naukę. W 1947 wstąpił do Związku Walki Młodych. Po rozwodzie rodziców wyjechał w 1947 z ojcem do Wrocławia. Wkrótce wrócił do Krakowa i kontynuował naukę w Liceum im. Jana Kochanowskiego. Nierzadkie były spory i konflikty z kolegami i z nauczycielami. Lekcje Bursę nudziły, a przebywanie w szkole uznawał za stratę czasu. W 1950 nie zdał matury i przeniósł się do Liceum Sztuk Plastycznych, gdzie zdał maturę eksternistycznie w roku 1951. Coraz więcej pisał, zainteresował się liryką francuską, romantyzmem angielskim i polskim oraz literaturą II Rzeczypospolitej. Szczególnie zafascynowała go postać Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Rozpoczął studia w Sekcji Dziennikarskiej na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. W połowie roku przeniósł się na filologię bułgarską. W 1952 ożenił się z Ludwiką Szemioth, studentką Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Przed planowanym ślubem katolickim, Bursa zadeklarował się jako niewierzący czy innowierca. W parafii oświadczył, że co prawda jest ochrzczony i przystąpił do I Komunii świętej, jednak nie może przystąpić do sakramentu pokuty. W tym samym roku urodził się ich syn Michał.

Od grudnia 1954 Bursa pracował w redakcji "Dziennika Polskiego", kolejno w dziale rolnym, reportaży i kulturalnym. W 1955 wstąpił do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Ze względu na chorobę matki i konieczność utrzymania domu zrezygnował ze studiów. Zmarł nagle na skutek wrodzonej wady aorty.

Twórczość zmitologizowana?

Andrzej Bursa pisał od dziecka, m.in. proste wiersze – podarki dla rodziców np. z okazji Bożego Narodzenia. Chętnie sięgał po pióro jako uczeń. Około roku 1952 powstało wiele utworów o zróżnicowanej formie, jednak wiele z nich Poeta ukrywał w szufladzie (dosłownie), bojąc się negatywnych recenzji i odrzucenia przez redaktorów.

W liście do ojca zachowywał postawę pozornej „dziarskości” i nonszalancji: … trzeba je [utwory literackie ] zanieść do redakcji, jednak nie mam na to czasu, i tak na pewno odrzucą nie czytając. Tak jak wtedy, bodajże w 48 roku. … wraca mi ochota do pisania wierszy. … Teraz trudniej pisać niż dawniej. Złożyć kilka rymów na temat „obojętny” potrafi każdy kulturalniejszy polonista. Dostrzegł też jałowość i twórczą martwotę socrealizmu, chociaż nie wypowiedział tego wprost ani nie zdawał sobie chyba sprawy z istoty problemu: pisać tendencyjnie, a jednocześnie wyśrubować jak najwyższy poziom artystyczny – na to trzeba być poetą. Chociaż kilka lat wcześniej widział w sobie potencjał do stania się „nowym Słowackim”, tym razem twierdził: Nie wiem czy mi się to uda. Będę próbował do skutku.

Jego pierwszą publikacją był artykuł "Wesele miało pobudzić i ostrzec" w "Młodej Rzeczypospolitej" (1947, nr 4). Jako poeta debiutował wierszem "Pod czerwonym sztandarem" (1948), wykonanym jako pieśń na zlocie chórów liceów pedagogicznych we Wrocławiu. W 1952 wstąpił do Koła Młodych przy Związku Literatów Polskich. Wiersz "Głos w dyskusji o młodzieży" w "Życiu Literackim" (nr 19/1954), to była pierwsza publikacja drukiem. W 1957 należał do współzałożycieli pisma artystycznego "Zebra". Brał udział w I Festiwalu Młodej Poezji Polskiej w Poznaniu.

Trzeba również wspomnieć o rozpoczęciu przez Poetę w roku 1956 współpracy z kabaretem "Piwnica pod Baranami" (skecz Rozmówki chłopskie) oraz teatrem Cricot 2 Tadeusza Kantora (wystawienie sztuki "Karbunkuł", której tekst zachował się tylko we fragmentach, praca przy adaptacjach "Małego Księcia i 12 krzeseł"). Kantor wprowadził również tzw. „interwencje” nonkonformistycznych poetów, którzy wpadali na scenę by recytować swe wiersze i obrażać publiczność niczym liryczni rozbójnicy. Do tych teatralnych poètes maudits należał wraz z Ireneuszem Iredyńskim również Andrzej Bursa. W tymże czasie Pisarz stał się aktywnym uczestnikiem życia literackiego Krakowa, a Październik 1956 z jego „odwilżą” formowały zarówno jego poglądy polityczne jak i poetykę.

Wiersze powstałe w tym czasie można określić jako wyraz samooskarżenia a jednocześnie oskarżenia całego swego pokolenia. Bursa wskazywał na hipokryzję, aprobatę dla pozorów i fasadowości, konformizm i przybieranie masek. Jego poezja i dramaty była reakcją i próbą obrony przed rzeczywistością, w której żył przez całą swą dorosłość: rzeczywistością państwa stalinowskiego. Totalitaryzm prowadzi do osaczenia przez biurokrację, za którą ukrywają się tajne mechanizmy – „preludia przemocy” takie jak cenzura i działania operacyjne UB, wiedzie do zagubienia się w „piekle codzienności”. Człowiek – ofiara obojętnieje, adaptuje się, zaczyna odgrywać rolę kata.

W wierszach Bursy widać wiele okrucieństwa, sadyzmu i pozbawionego sensu, absurdalnego cierpienia. Rodzina i sfera życia prywatnego chronią przed nimi tylko w nieznacznym stopniu. Więzi międzyludzkie same ulegają degradacji i zanikają, wzmaga się zatem atomizacja, komunikacja jest stale zakłócona obecnością pustosłowia, frazesów i komunałów. Bursa demaskował przy tym konwencje literackie, zwłaszcza te z kręgu polskiego romantyzmu oraz konwencje ideowe, głównie oparty na mitologizacji historii patriotyzm. Pociągało to za sobą oskarżenia o „szarganie świętości”, czyli bluźnierstwo przeciwko mitologii narodowej i laickiej religii obywatelskiej. Poważnym zarzutem był również nihilizm, będący niebezpiecznie blisko „myślozbrodni” braku ideowości i entuzjazmu, charakterystycznego dla wrogich socjalizmowi elementów.

Należy zwrócić uwagę, że wolna od zniekształceń i mitów, ujęta w świetle psychologii i antropologii kultury, biografia Andrzeja Bursy ma duży potencjał hermeneutyczny, tym samym można ją wykorzystać przy interpretacji i analizie poszczególnych utworów z osobna i całej jego spuścizny. Postawa twórcza jest w dużej mierze zdeterminowana okolicznościami społecznym, strukturą osobowości i stałą dynamiką relacji między naturą ludzką, wychowaniem i kulturą, nasuwając na myśl socjologiczne pojęcie habitus. Pisarz nie jest jednak nigdy zdeterminowany w pełni, np. nie jest zdeterminowany li tylko przez stosunki produkcji czyli „bazę” w sensie marksistowskim czy biologię mózgu w sensie naturalistycznej redukcji. Osobowość wiąże się z faktem ekspresji w ramach procesu twórczego, jest jednym z czynników formujących jego przebieg i jego rezultaty (również ich los, np. zniszczenie rękopisu lub przeróbki utworów). Jest drogą samorealizacji i stałych prób samokształcenia – wszechstronnej formacji własnego „ja”.

Legenda „poety-buntownika”, typowa zresztą dla mechanizmów symplifikacji kultury popularnej i masowej, w pewnej mierze odwraca uwagę od realnych osiągnięć Bursy, który gdyby nie przedwczesna śmierć, mógł stworzyć ekspresywny język poetycki, stanowiący kontrapunkt dla polskiego romantyzmu. Olszewska zaznacza również, że Pisarz pozostawił po sobie dzieła dojrzałe, a przy tym nowatorskie, m.in. poemat Luiza, porównywany nie bez podstaw do Kwiatów zła Baudelaire’a. Warta uwagi jest również surrealistyczna powieść Zabicie ciotki, która doczekała się adaptacji filmowej Grzegorza Królikiewicza (1984).

Opublikował zaledwie 37 wierszy i jedno opowiadanie ("Mason"). Na konkursie Listopada Poetyckiego w Poznaniu w 1959 jego wiersze uzyskały wyróżnienie. W 1958 krakowskie Wydawnictwo Literackie wydało "Wiersze", a w 1969 "Utwory wierszem i prozą". W dziesiątą rocznicę śmierci grupa poetycka Barbarus w Krakowie ufundowała nagrodę literacką im. Andrzeja Bursy.

Twórczość Bursy miała charakter demaskatorski, ale łączyła bunt, brutalność i cynizm z liryzmem. Skecze Bursy pojawiały się w programach Piwnicy pod Baranami, a część utworów była adaptowana na scenę, jak "Karbunkuł - teatr okropności" przez krakowski Teatr Cricot 2 w 1956, "Zwierzęta hrabiego Cagliostro" przez poznański Teatr Atelier w 1958, "Hazard" przez krakowski Teatr Lalki i Maski "Groteska" w 1972. Wystawiono także "Zabicie ciotki", "Ogród Luizy", "Naukę chodzenia", "Ceremonie". Wśród adaptatorów są między innymi Andrzej Dziuk ("Rdza" 1983 i "Ceremonie" 2007) i Edward Wojtaszek ("Nauka chodzenia" 1987).



TROCHĘ HISTORII, TROCHĘ KULTURY - INDEX



KOPIOWANIE MATERIAŁÓW Z CZĘŚCI HISTORIA-KULTURA PORTALU PAI - ZABRONIONE

Zgodnie z prawem autorskim kopiowanie fragmentów lub całości tekstów wymaga pisemnej zgody redakcji.