Maria Komornicka – Piotr Odmieniec Włast


Pierwszą trudnością jaką napotykamy opisując tą postać jest wybór formy - żeńskiej lub męskiej. Co powinniśmy uszanować - biologiczną czy psychiczną determinację? a może indywidualny wybór? Nawet nie wiemy czy świadomy, bo są co do tego wątpliwości, zwłaszcza, że nie utrzymał się on do końca życia. Dzisiaj opowiemy o Marii Komornickiej a później Piotrze Odmieńcu Właście.

Maria Komornicka urodziła się 25 lipca 1876 roku. We wspomnieniach rodziny była dzieckiem dobrze zapowiadającym się, o nadzwyczajnej wrażliwości i inteligencji. Jej rodzicami byli Augustyn Komornicki i Anna Dunin-Wąsowicz, pradziadkiem Teodor Anzelm Dzwonkowski (1764–1850). Pochodziła z zamożnej rodziny ziemiańskiej, dzieciństwo spędziła w majątku w Grabowie.

W 1889 wraz z matką i pięciorgiem rodzeństwa przyjechała do Warszawy, pobierać prywatne lekcje u najlepszych nauczycieli. Ojciec nie chciał i nie mógł zrozumieć, że jego córka nie mieści się w żadnym obyczajowym szablonie ówczesnej epoki i co ważniejsze naturę ma taką, że nie da się jej w żaden z nich wcisnąć na siłę. A próbował. Między innymi posłał ją na studia do Anglii, by odciągnąć ją od warszawskiego towarzystwa. Komorowska wytrzymała tam zaledwie pół roku, uznając, że sytuacja kobiet jest w angielskich uczelniach jeszcze gorsza niż w Polsce. Uciekła stamtąd bez zgody ojca i napisała cykl ironicznych reportaży pod tytułem “Raj młodzieży", opublikowanych w 1896 roku w Przeglądzie Pedagogicznym. Opisuje w nich patriarchalny model angielskiej kultury i policyjną władze rektora nad studentkami, który może aresztować każdą kobietę, która wyjdzie wieczorem sama.

W tym momencie należy przywołać dwa zdarzenia z dzieciństwa i młodości, które mogły rzutować na jej psychikę i przyszłe wybory. Pierwsze zaszło, gdy miała zaledwie kilka lat – wybiegła sama na ulicę przed domem, po czym z miejsca została aresztowana i posądzona o prostytucję. Drugie, kiedy jako przygnębiona, stłamszona szesnastolatka uciekła nocą z domu do Warszawy na samotny spacer, który skończył się nieudaną próbą samobójczą na moście. Zatrzymana przez policję carską Maria trafiła na badania dla prostytutek oznaczające molestowanie seksualne.

Pisać zaczęła już w wieku siedmiu lat prowadząc rodzinną kronikę. Jej debiutem literackim (pod nazwiskiem Komornicka) była publikacja opowiadań "Z życia nędzarza" i "Staszka" w "Gazecie Warszawskiej" w 1892. W następnym roku w tej samej gazecie ukazała się nowela "Rozłąka". W 1894 roku wydała zbiór opowiadań "Szkice". W tym samym roku w "Gazecie Poznańskiej" ukazał się także dramat "Skrzywdzeni". Następnie pod naciskami ojca wyjechała do Cambridge, gdzie przez 6 miesięcy uczęszczała na wykłady w żeńskim Kolegium Newnham. Dziennik z pobytu opublikowano pod ironicznym tytułem "Raj młodzieży" na początku 1896. Po powrocie z Cambridge wraz z Wacławem Nałkowskim i Cezarym Jellentą wydali w 1895 manifest literacki Forpoczty.

W Warszawie wpada w wir środowiska literackiego zdominowanego przez mężczyzn, ale zaprzyjaźnia się też z Zofią Nałkowską, z którą tworzy pełną zazdrości bardzo bliską relację. Ma wiele energii i ambicje, w jednym z pierwszych tekstów dla gazety pisze: "Nic mnie tak gniewać nie może, jak płytkość i mania naśladowcza ludzi".

W czerwcu 1898 poślubiła poetę Jana Lemańskiego. Małżeństwo uchodziło za nieudane, a Lemański za porywczego i chorobliwie zazdrosnego. Zgodnie z relacją Jana Lorentowicza, w czasie podróży poślubnej Lemański z zazdrości dwukrotnie postrzelił z pistoletu żonę na krakowskich Plantach. Strzelił łącznie sześć razy, a potem przystawił sobie lufę do głowy, ale magazynek był już pusty. Związek rozpadł się po dwóch latach. Maria nabój z postrzału nosiła do końca życia jako breloczek przy bransoletce.

W 1900 opublikowała Baśnie. Psalmodie, od 1901 zaś współpracowała z redagowaną przez Zenona Przesmyckiego "Chimerą". Publikowała poezję, m.in. cykl Czarne płomienie (1901), prozę (Biesy, 1902), tłumaczenia z języka angielskiego, a także recenzje, podpisywane "Włast"

.

W 1907 roku Maria przebywa w Paryżu. Dużo pracuje, spędza czas w bibliotekach, ale i zaczyna się dziwnie zachowywać i dziwnie ubierać. We wspomnieniach znających ją osób nie ma nic o tym ubiorze i na czym ta dziwność miała polegać. Włosy ścięte na krótko miała już znacznie wcześniej. Do matki pisze w liście: "… marzę być z Tobą, pokłonić się Dziadom, których jednego, najdawniejszego, najznakomitszego imieniem w chwili natchnienia ochrzciłaś mnie po raz drugi. Doniosłości tego faktu, szczytności tego wyboru może jeszcze teraz nie rozumiesz… (…) ja wzięłam na siebie i w siebie to imię z Twoich rąk i nosić je będę do śmierci – i po śmierci może – a bez skazy. Jam Twój, Jam Wasz Włast". Listy takie niepokoją matkę, ale również przejęte są osoby znajdujące się wokół niej. W bibliotece histeryzuje, głośno się modli klęcząc na podłodze, chluszcze szklankami wody w twarzy. Trafia pierwszy raz kliniki psychiatrycznej. Po wyjściu ze szpitala serdeczną opieką otacza ja Władysław Mickiewicz syn Adama. Również Bolesław Leśmian pisze w liście: "Siedziałem całą noc przy niej, zachwycony każdym jej słowem. Nie wiem czemu, ale zdaje mi się, że wkrótce wyzdrowiej".

Według relacji Marii Dernałowicz, w 1907 w hotelu Bazar w Poznaniu (w trakcie podróży z matką do Kołobrzegu) Komornicka spaliła w piecu kobiece suknie i ogłosiła się mężczyzną. Od tej pory nosiła wyłącznie męskie stroje, paliła fajkę, skróciła włosy, usunęła uzębienie (by uzyskać nowy wyraz twarzy) i używała konsekwentnie nazwiska Piotr Odmieniec Włast. Prof. Bogdan Zakrzewski wspominał, że jako Piotr była przyjaznym i bardzo ciekawym rozmówcą, jej jedynym warunkiem było, aby zwracając się doń, zachowywać męską formę.

Komornicka nie tylko oświadczyła, że jest mężczyzną, ale także uznała się za nowe wcielenie Piotra Własta, legendarnego założyciela rodu Duninów, z którego pochodziła matka. Należy wiedzieć, że Piotr Włast to niezwykła postać. Średniowieczny awanturnik, i potężny palatyn na dworze Bolesława Krzywoustego. Rycerz, a i skuteczny porywacz, który podstępem uwięził przemyskiego księcia i zmusił do uległości wobec Krzywoustego. Między innymi takie wyczyny sprawiły, że doszedł do urzędu wojewody i potężnego majątku. Poza tym była to postać targana niezwykłymi namiętnościami. Pojechawszy swatać dla króla ruską księżniczkę, sam się w niej zakochał i się z nią ożenił. Podobno by odpokutować ten czyn, bo księżniczka była prawosławna, zobowiązał się zbudować siedemdziesiąt siedem kościołów – między innymi ten św. Bartłomieja w Koninie.

Maria uznana przez rodzinę za obłąkaną, w latach 1907–1914 przebywała w sanatoriach i szpitalach. Diagnoza - "przejściowa depresja wywołana przemęczeniem i pewne rozdarcie". Dopiero I wojna światowa pomogła się uwolnić Piotrowi, który znalazł schronienie u brata na strychu. W nieludzkich warunkach, ale wśród "swoich" mógł schować się przed światem. W 1914 wraca do rodzinnego Grabowa, gdzie rozpoczęła pisanie swojego ostatniego dzieła, Xięgi poezji idyllicznej. Atmosfera nie jest sprzyjająca. Cała wieś śmiała się i pokazywała ją palcami. Kiedy kroczyła w męskim surducie i z cygarem w dłoni, biegały za nią dzieci przezywające "dziad Piotr". Do wędrówki do miasteczka zmuszało ją uzależnienie od herbaty i kawy, które kupowała w sklepie, płacąc kradzionymi z domu brata sztućcami. Nie miała własnych pieniędzy - placiła wszystkim, co znalazła w tych szufladach.

Na strychu Odmieniec spędził(a) trzydzieści lat, zapisując m.in. zdanie "Moja dusza jest jednym wielkim chaosem". Pod koniec życia jako pisarka była zupełnie zapomniana. W 1944 z powodu zniszczeń wojennych opuściła rodzinny majątek.

Zmarła w zakładzie leczniczym w Izabelinie 8 marca 1949 roku. Pochowana przez siostry zakonne, które ciało ubrały do trumny w sukienkę. Może dlatego, że pod koniec życia znowu posługiwała się imieniem Maria. Nagrobek znajduje się na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach (jako Maria Komornicka-Lemańska kwatera B/20 (7/22)).

Czesław Miłosz pisał o Komornickiej, że "była zjawiskiem niezwykłym, a jej poezja jest wyrazem gwałtownej obrony nieograniczonej wolności jednostki, w tym przypadku swego rodzaju superkobiety".



TROCHĘ HISTORII, TROCHĘ KULTURY - INDEX



KOPIOWANIE MATERIAŁÓW Z CZĘŚCI HISTORIA-KULTURA PORTALU PAI - ZABRONIONE

Zgodnie z prawem autorskim kopiowanie fragmentów lub całości tekstów wymaga pisemnej zgody redakcji.



DZIAŁ HISTORIA/KULTURA PAI ODWIEDZIŁO DOTYCHCZAS   519094 OSÓB