Rejon Umocniony Hel


Wydzielony na Półwyspie Helskim obszar stał się jedną z największych inwestycji militarnych II Rzeczpospolitej. Po wybuchu wojny zgromadzeni tam żołnierze przez 32 dni odpierali ataki z lądu, morza i powietrza. Poddali się jako ostatni. Budowę zainicjował dekret podpisany przez prezydenta Ignacego Mościckiego o utworzeniu Rejonu Umocnionego Hel z 21 sierpnia 1936 roku.

Hel był od początku polskiej państwowości obiektem zainteresowania władz wojskowych. Jeszcze w latach 20. powstała linia kolejowa z Pucka, poprzez Władysławowo aż do samego Helu. Według wstępnych projektów miała służyć do transportu broni, która trafiła z Zachodu do naszej armii walczącej z bolszewikami. Tak się ostatecznie nie stało. Linia została oddana do użytku krótko po zakończeniu tamtej wojny, przydała się jednak żołnierzom w przededniu kolejnej. W 1931 roku na półwyspie ruszyła budowa portu wojennego, powstała droga, zaczęły wyrastać składy amunicji, magazyny sprzętu i paliwa. Prezydencki dekret pomógł w zamknięciu części półwyspu dla ruchu turystycznego. Rejon Umocniony obejmował obszar od Juraty po Hel. Bez specjalnej zgody nie można tam było wznosić nowych cywilnych budowli, choć większość dotychczasowych mieszkańców pozostała w swoich domach. Należy zauważyć, że sporą grupę stanowili Niemcy. Polska administracja starała się ich co prawda wysiedlać, ale nie sięgała po brutalne metody, więc nie do końca się to udało.

Z czasem na półwyspie zaczęły być instalowane kolejne baterie armat. Największa, składająca się z czterech dział Boforsa kalibru 152,4 mm została zamontowana na samym cyplu mierzei. Inicjatorem ich zakupu był Heliodor Laskowski, wówczas jeszcze kapitan, który w Kierownictwie Marynarki Wojennej pełnił funkcję szefa Służby Artylerii i Uzbrojenia. Jego zasługi na tym się jednak nie kończą. Laskowski mocno forsował koncepcję, by na Helu powstał kompleks wojskowy, którego obsada będzie w stanie nie tylko odeprzeć atak na Wybrzeże, ale też da schronienie polskim okrętom. I ten projekt zwyciężył. Nie doczekał jednak realizacji. Zmarł z powodu choroby nerek jeszcze przed wejściem w życie dekretu Mościckiego. Niedługo potem bateria cyplowa otrzymała jego imię.

Tuż przed niemiecką agresją Rejon Umocniony Hel został rozszerzony na cały półwysep. Tam też przeniosło się Dowództwo Obrony Wybrzeża, na czele którego stanął kadm. Józef Unrug. Samym rejonem umocnionym dowodził kmdr Włodzimierz Steyer. Wkrótce polskie wybrzeże Bałtyku zostało zaatakowane z lądu, morza i powietrza. 12 września Półwysep Helski został odcięty od reszty lądu. Dwa dni później padła Gdynia, za kolejnych pięć poddała się Kępa Oksywska. A Rejon Umocniony Hel trwał. Do dziś historycy nie są zgodni, jak wielkie siły się tam broniły. Stała obsada przez wiele dni była wzmacniana ściągającymi z Wybrzeża oddziałami oraz załogami, które schodziły z okrętów. Liczbę żołnierzy, którzy później trafili do niewoli szacuje się na trzy do czterech, a nawet czterech i pół tysiąca.

RUH był ostatnim w Polsce zorganizowanym bastionem oporu. Poddał się dopiero w nocy 1 października. Dzień później na półwysep wkroczyli Niemcy. Kompleks mógł bronić się jeszcze przez pewien czas, ale dowódcy uznali, że wobec kapitulacji Warszawy i Modlina nie ma to większego sensu. W czasie walk zginęło 200 Polaków. Obrońcy półwyspu zdołali jednak zadać Niemcom pokaźne straty. Zestrzelili 32 samoloty Luftwaffe, pociski z baterii cyplowej uszkodziły pancernik „Schleswig-Holstein”, na minie postawionej przez ORP „Żbik” wyleciał w powietrze trałowiec M-85.

Mniej chwalebnym epizodem był bunt kompanii przeciwdesantowej, która czekając na ewentualne niemieckie lądowanie mieli dość walki i ruszyli z bronią na swoje oddziały. Buntowników w porę udało się rozbroić, ale czekał ich sąd wojenny. Dowódcy chcieli im oszczędzić hańby i egzekucji, a jednocześnie wygasić emocje, co stało się kolejną przesłanką do złożenia broni.

Niemcy szybko obsadzili RUH swoimi ludźmi. Wkrótce też przystąpili do rozbudowy kompleksu. Na półwyspie powstała między innymi największa w historii bateria artylerii nabrzeżnej. Składała się z trzech dział kalibru 406,4 mm i była zwana „mamucią”.

Po wojnie część mierzei została obsadzona przez polską artylerię, a potem wojska rakietowe. W porcie wojennym Hel stacjonowała 9 Flotylla Obrony Wybrzeża. Flotylla została rozformowana 31 grudnia 2006 roku

Dopiero w połowie lat 70. Półwysep Helski został w pełni otwarty dla turystów. 1 kwietnia 1995 roku zlikwidowano wojskowe szlabany ustawione na głównej drodze, a ślady bogatej militarnej przeszłości pielęgnuje Muzeum Obrony Wybrzeża.



TROCHĘ HISTORII, TROCHĘ KULTURY - INDEX



KOPIOWANIE MATERIAŁÓW Z CZĘŚCI HISTORIA-KULTURA PORTALU PAI - ZABRONIONE

Zgodnie z prawem autorskim kopiowanie fragmentów lub całości tekstów wymaga pisemnej zgody redakcji.



DZIAŁ HISTORIA/KULTURA PAI ODWIEDZIŁO DOTYCHCZAS   522939 OSÓB