Jan Kott


Jan Kott urodził się 27 października 1914, w Warszawie. Pochodził z mieszczańskiej, od kilku pokoleń spolonizowanej, rodziny żydowskiej. W 1919 roku został ochrzczony, uczęszczał na religię, także do spowiedzi i komunii. Naukę w stołecznym gimnazjum im. Adama Mickiewicza rozpoczął w 1927. Dwa lata później zainicjował działalność grupy "Młoda Swastyka" i na hektografie odbijał pismo o tej samej nazwie. Debiutował w 1932 artykułem Kryzys zamiłowań estetycznych, wydrukowanym w "Kuźni Młodych" (nr 2) i z pismem tym współpracował przez kolejne dwa lata. Należał wtedy do Związku Polskiej Młodzieży Demokratycznej (wystąpił w 1934). Po egzaminie maturalnym w 1932 podjął na Uniwersytecie Warszawskim studia prawnicze, ukończone w 1936. Równocześnie pobierał nauki w Instytucie Francuskim, gdzie w 1935 uzyskał "Certificat de droit". W okresie studiów brał udział w zebraniach i pracach Koła Polonistów i przewodniczył Kołu Socjologii Pozytywnej. Artykuły, szkice i recenzje ogłaszał m.in. w "Życiu Akademickim" (1932-1934), "Pionie" (1934-1938), "Kamenie" (1935-1936), "Okolicy Poetów" (1935-1936), "Przeglądzie Współczesnym" (1935-1937), "Sygnałach" (1937) i "Wiedzy i Życiu" (1937-38). W 1933 został członkiem federacyjnego Zrzeszenia Związków Zawodowych Literatów Polskich. Od 1937 pracował (kolejno) w Funduszu Pracy i Powszechnym Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. W 1938 otrzymał stypendium rządu francuskiego i przez rok przebywał w Paryżu, gdzie przygotowywał doktorat z filologii romańskiej. Po powrocie w sierpniu 1939 do Warszawy został zmobilizowany i brał udział w obronie stolicy w 21. Pułku Piechoty "Dzieci Warszawy".

Następnie do 1941 przebywał w zajętym przez ZSRR Lwowie, gdzie pracował w Państwowym Wydawnictwie Książek Mniejszości Narodowych, potem w Zakładzie Narodowym im. Ossolińskich, a następnie w archiwum państwowym.

W grudniu 1941 wrócił do Warszawy i utrzymywał się z nielegalnego handlu. Prowadził działalność konspiracyjną, m.in. w Klubach Inteligencji Postępowej. W 1944 wstąpił do Polskiej Partii Robotniczej (od 1948 PZPR) i pracował w jej Wydziale Inteligenckim. Od tego samego roku był członkiem Armii Ludowej i współredagował konspiracyjne pismo "Młoda Demokracja". Opracował w tym okresie zbiór szkiców Mitologia i realizm (wydany w 1946). Po upadku powstania warszawskiego przebywał niedaleko stolicy i na krótko przyłączył się do walczącego w rejonie Piaseczno-Tarczyn oddziału partyzanckiego, który musiał opuścić z powodu choroby (później przebywał w Krakowie i Szczawnicy).

Po zakończeniu wojny zamieszkał w Łodzi, gdzie kontynuował pracę literacką i naukową. W latach 1945-1948 należał do zespołu redakcyjnego tygodnika "Kuźnica", w którym publikował artykuły i recenzje teatralne. W tym okresie współpracował także z "Odrodzeniem" (1945, cykl Po prostu) i "Przekrojem" (od 1946 miał stały felieton Kropka nad i) oraz z miesięcznikiem "Twórczość" (1945-1946, 1949-1952). W 1947 uzyskał na Uniwersytecie Łódzkim doktorat z filologii romańskiej na podstawie pracy Mitologia i realizm (promotorem był Zygmunt Czerny). W następnych latach prowadził badania nad polskim Oświeceniem. Należał do inicjatorów i zespołu założycielskiego Instytutu Badań Literackich (w latach 1948-1949 był zastępcą dyrektora, od 1948 kierował także działem wydawnictw placówki). W 1948 został członkiem Polskiego PEN Clubu.

W rok później przeniósł się do Wrocławia, gdzie wspólnie z Tadeuszem Mikulskim kierował oddziałem IBL. Najpierw objął katedrę literatury romańskiej, a w 1951 katedrę filologii polskiej na Uniwersytecie Wrocławskim. Od 1950 do 1955 był członkiem komitetu redakcyjnego w "Pamiętniku Literackim", a od 1955 do 1957 redagował serię wydawniczą IBL pt. "Studia Historycznoliterackie". W 1952 wszedł w skład Rady Naukowej IBL i w tym samym roku został mianowany profesorem nadzwyczajnym na Uniwersytecie Wrocławskim.

Po powrocie do Warszawy w 1953 wykładał historię literatury polskiej na UW. Równocześnie kontynuował badania w IBL (do 1957) i pełnił w instytucie funkcję zastępcy dyrektora (1953-1955), a następnie kierownika Działu Historii Teatru. Redagował serie wydawane przez IBL: "Teatr Polskiego Oświecenia" (1955-1956) oraz "Historia i Teoria Literatury. Studia" (1959). Wielokrotnie wyjeżdżał za granicę, m.in. w 1946, 1949 i 1955 do Francji, w 1949 do Anglii, w 1949 do Bułgarii i Danii, w 1952 do NRD, a w 1954 do Chin.

Artykuły, recenzje i przekłady z francuskiego publikował w tygodniku "Przegląd Kulturalny" (1952-1962; od 1954 do 1959 cykl Jak wam się podoba) i miesięczniku "Dialog" (1957-1966). Od 1954 należał do kolegium redakcyjnego "Kwartalnika Neofilologicznego". W 1955 otrzymał Nagrodę Państwową II stopnia w dziedzinie literatury.

W połowie lat pięćdziesiątych rozpoczął też studia nad twórczością Williama Shakespeare’a i z czasem stał się światowej sławy znawcą jego dorobku. W 1957 r. był w składzie redakcji miesięcznika literackiego "Europa", obok Jerzego Andrzejewskiego (naczelnego) oraz Pawła Hertza, Marka Hłaski, Mieczysława Jastruna, Janusza Minkiewicza, Henryka Krzeczkowskiego, Adama Ważyka i Juliusza Żuławskiego. Zgodę na wydawanie pisma udzielono wiosną, ale cofnięto ją w listopadzie, tuż przed kolportażem pierwszego numeru. Na znak protestu Andrzejewski, Jastrun, Ważyk, Hertz, Żuławski, Dygat i Kott wystąpili z partii. W eseju Ukąszenie Gogola albo o straconych złudzeniach Adam Michnik napisał, że "był to w owym czasie gest bez precedensu: przedtem z Partii nikt nie występował, z Partii można było tylko być wyrzuconym. Odejście z PZPR grupy pisarzy miało wymiar symboliczny. Ci sami ludzie, którzy po wojnie namawiali polską inteligencję, by udzieliła wsparcia władzy komunistycznej, teraz publicznie wypowiadali tej władzy posłuszeństwo".

Przez dwa sezony (od 1958 do 1960) zajmował stanowisko kierownika literackiego w Teatrze im. Stefana Jaracza w Łodzi. W latach 1960-1965 ponownie pracował w IBL PAN, gdzie od 1962 do 1964 kierował Pracownią Literatury Oświecenia we Wrocławiu i w Warszawie oraz został członkiem Rady Naukowej Instytutu. W latach 1964-1969 należał do komitetu redakcyjnego serii "Studia z Okresu Oświecenia".

Kilka miesięcy 1963 spędził w Oxfordzie na St. Anthony’s College, gdzie pracował naukowo. W marcu 1964 należał do sygnatariuszy tzw. "Listu 34" – dwuzdaniowego protestu pisarzy i uczonych, sformułowanego w obronie wolności słowa w PRL. Również w 1964 Jan Kott został członkiem honorowym prestiżowego Modern Language Association of America i otrzymał (reaktywowaną rok wcześniej) Nagrodę im. Herdera.

W 1965 otrzymał stypendium Fundacji Forda i w 1966 wyjechał do USA, gdzie wykładał (jako visiting professor) na uniwersytecie w Yale (1966-1967; 1968-1969) oraz Berkeley (1967-1968; w Polsce zaczyna się wtedy antysemicka nagonka marcowa). W 1968 pracował też na belgijskim uniwersytecie w Louvain, a od 1969 jako full professor w State University of New York w Stony Brook. Gościnnie wykładał także w wielu uniwersytetach na całym świecie. Władze polskie uniemożliwiły mu formalne przedłużenie pobytu za granicą i w 1969 odebrały badaczowi tytuł profesora Uniwersytetu Warszawskiego (jego publikacje w Polsce zostały objęte zakazem druku). Rozprawy i szkice na temat teatru publikował w londyńskich "Wiadomościach" (1969-1981) oraz zagranicznych czasopismach teatralnych i literackich, głównie w USA, m.in. w "Tri-Quarterely", "Performing Arts", "Theatre Quarterly", "Arion", "The New Republic", "Salmagundi", "Partisan Review", "The New York Review of Books", The Drama Review". Uczestniczył – jako doradca lub reżyser – w wystawieniach sztuk Shakespeare’a, antycznych tragedii greckich oraz utworów Witkacego i Sławomira Mrożka w teatrach angielskich i amerykańskich (głównie na studenckich scenach uniwersyteckich). Jako stypendysta Fundacji Guggenheima w roku akademickim 1972-1973 wygłaszał przez semestr wykłady na Uniwersytecie Hebrajskim w Jerozolimie. W 1975 wszedł w skład redakcji artystycznego pisma "Cahiers de l’Est" i w tym samym roku otrzymał nagrodę Fundacji Alfreda Jurzykowskiego w Nowym Jorku. W sezonie 1976/1977 pełnił funkcję naczelnego doradcy dramatycznego w wiedeńskim Burgtheater, a w roku akademickim 1978/1979 ponownie wykładał na uniwersytecie w Yale. Gdy w 1979 otrzymał obywatelstwo amerykańskie, mógł odwiedzać Polskę. W 1981 uczestniczył w przerwanym przez stan wojenny Kongresie Kultury Polskiej. Od 1983 był na emeryturze. Jednak powrócił do pracy dydaktycznej jako visiting scholar w The Getty’s Center (Santa Monica) w roku akademickim 1985-1986. W 1985 otrzymał amerykańską nagrodę George’a G. Nathana dla najlepszego krytyka teatralnego roku. Nie przestał publikować. W latach osiemdziesiątych drukował artykuły w wydawanych w Paryżu "Zeszytach Literackich" i w nowojorskim "Przeglądzie Polskim". Za szkice o tragedii greckiej Zjadanie bogów otrzymał w 1988 nagrodę Sekcji Krytyków Teatralnych Polskiego Ośrodka Międzynarodowego Instytutu Teatralnego (ITI).

Od 1989 publikował w "Dialogu" (m.in. cykl felietonów Dwie strony) i w "Tygodniku Powszechnym". W tym samym roku został też członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. W 1993 otrzymał medal Roberta Lewisa (amerykańskiego pedagoga i reżysera) za dorobek w dziedzinie poszukiwań teatralnych. Był członkiem stowarzyszenia The Phi Beta Kappa, prestiżowego, najstarszego honorowego bractwa studenckiego w USA. Zmarł 22 grudnia 2001 w USA, w Santa Monica. W 2002 jego prochy zostały sprowadzone do Krakowa i pochowane na cmentarzu Rakowickim. Pośmiertnie zbiory badacza zdeponowane zostały w Archiwum Emigracji Biblioteki Uniwersyteckiej w Toruniu.

Badacz teatru

Z powodu rozległości zainteresowań i wielu pasji Jan Kott dla badaczy teatru pozostaje autorytetem w niejednym obszarze. Na szczególne wyróżnienie zasługują dwa (typowane arbitralnie): teatr Oświecenia i dramaty Shakespeare’a.

Teatr Oświecenia

W pierwszym z nich badania nad dramatem i teatrem wskazanego okresu Kott zainicjował na polonistyce wrocławskiej jeszcze w latach pięćdziesiątych, co zaowocowało powstaniem serii wydawniczej "Teatr Polskiego Oświecenia", którą przez lata redagował. Ukazały się w niej starannie opracowane, przeważnie całkowicie zapomniane, teksty dramatyczne takich autorów, jak Ignacy Krasicki (Komedie, oprac. Mieczysław Klimowicz i Roman Wołoszyński, 1956), Franciszek Dionizy Kniaźnin (Utwory dramatyczne, oprac. Augustyn Jendrysik, 1958), a Zofia Wołoszyńska opracowała dwa tomy Komedii obyczajowej warszawskiej (1960).

Apogeum powojennych badań nad teatrem oświeceniowym przypadło w Polsce na lata sąsiadujące z obchodami 200-lecia istnienia Teatru Narodowego. Po uroczystościach rocznicowych teatrologia polska wzbogaciła się o ponad 900-stronicowy zbiór najważniejszych dokumentów i materiałów z życia teatralnego XVIII wieku, opracowany przez sześciu autorów. Zredagowany przez Kotta obszerny tom, który ukazał się w 1967 pt. Teatr Narodowy. 1765-1794, stanowi cenne dopełnienie dzieła Ludwika Bernackiego (Teatr, dramat i muzyka za Stanisława Augusta, Lwów 1925, t. 1-2). Poza wstępem Kotta zatytułowanym Główne problemy teatru w dobie Oświecenia i zamykającą zbiór rozprawą Barbary Król-Kaczorowskiej Budynki teatrów, dekoracje i kostiumy w Warszawie XVIII stulecia, książka zawiera zwięzłą, przejrzystą kronikę opracowaną przez Zofię Wołoszyńską (pionierska publikacja tego rodzaju) oraz wybór zróżnicowanych i ważnych materiałów, niewyłącznie okolicznościowych czy jubileuszowych. Najciekawsze i najcenniejsze wśród nich są trzy antologie, które składają się na połowę książki: (1) Litteraria, (2) Teatr i życie teatralne w gazetkach pisanych (1763-1794) – obie opracowane przez Jerzego Jackla oraz (3) Teatr we wspomnieniach i listach przygotowany przez Wacława Zawadzkiego. Starannie zebrane i skomentowane materiały dają wszechstronny obraz politycznego, obyczajowego i artystycznego życia teatru polskiego wskazanego w tytule okresu. Dodatkowym atutem są konteksty europejskie, których w żadnym razie nie pozwalał zaniedbywać redaktor wydawnictwa. Można więc zapoznać się z doniesieniami prasowymi i korespondencją, które przynoszą wiele informacji o teatrach zagranicznych (by przypomnieć np. ciekawe relacje z ogarniętego wówczas rewolucją Paryża). Szczególnie zajmujący wydaje się także zbiór tekstów literackich (tj. fragmentów wierszy, powieści, dramatów i felietonów) poświęconych teatrowi – ich prezentacja była wtedy nowością w polskim piśmiennictwie historycznoteatralnym. Jak ujął to we wstępie do Litterariów Jerzy Jackl: "Uderza nagromadzenie teatraliów w tekstach dramatycznych – rozmowy o teatrze, opisy spektakli; teatr Oświecenia przygląda się w nich sam sobie, tworzy autoreportaż. Jest w nim właściwie wszystko – od fryzjera, chodzącego na paradyz, po wielki dyskurs o naturze i celach komedii i gorzki obrachunek autora «nie na czasie» z publicznością. Nigdy później teatr nie mówił o sobie tak chętnie i w sposób tak dociekliwy." Z kolei wśród dokumentów opracowanych przez Karynę Wierzbicką-Michalską znalazły się listy, umowy, rozporządzenia, spisy wydatków (także osobliwych i oryginalnych, jak choćby rachunek za futro dla wziętej aktorki Agnieszki Truskolaskiej). Łącznie – opublikowane materiały stanowią cenne źródło informacji dotyczących organizacji ówczesnego życia teatru i ludzi z nim związanych. Tom zamyka obszerna antologia tekstów prezentująca myśl teatralną polskiego Oświecenia. Zebrała i ułożyła je Janina Pawłowiczowa. Po publikacji Jerzy Timoszewicz uznał Teatr Narodowy 1765-1794 za bogaty i wszechstronny obraz kultury teatralnej, "jakiego dotąd nie miało polskie Oświecenie ani żadna inna epoka".

Po roku jubileuszowym ukazał się jeszcze jeden głos Kotta, który w czasie sesji poświęconej 200-leciu Teatru Narodowego nakreślił próbę syntezy na temat trybu funkcjonowania sceny polskiej w dobie Oświecenia. W uogólniających tezach autor skupił się na repertuarze, co wykazało, że teatr stanisławowski – świadomy swego zacofania wobec Paryża wyznaczającego standardy kulturalne dla całej Europy – wystawiał jednocześnie francuskich klasyków i nowości, później także niemieckie, a teksty dramatyczne autorów z obu tych krajów stosunkowo szybko pojawiały się w Warszawie w spolszczeniach lub tłumaczeniach. Niestety, nie doprowadziło to docelowo do wykrystalizowania się rodzimej wersji teatru tragicznego, mimo że silne było na tak sprofilowany repertuar zapotrzebowanie. Kott tłumaczy to dwoma względami: po pierwsze tragedia była gatunkiem arystokratycznym, elitarnym, trudno więc byłoby jej wypełniać zadania społeczne, stawiane przez polskich entuzjastów idei oświeceniowych. Po drugie – tragedii nie dałoby się tak łatwo przestosować, tj. spolszczyć jej warstwę wydarzeniową i postacie z tekstów, a na tym opierały się wtedy w znacznej mierze repertuary poszczególnych scen krajowych. Podkreślano jeszcze, że przeszkodą w karierze tragedii był też niewątpliwie wiersz, którym musiała być napisana i deklamowanym na scenie o wiele staranniej niż w (gatunkowo i hierarchicznie pośledniejszej) komedii. Stąd Kott postawił wniosek o koniecznie komediowym (głównie) charakterze polskiego teatru oświeceniowego, który na tym polu miał bezsprzecznie wartościowe osiągnięcia. Teatr ten był, zadaniem badacza, takim zwierciadłem obyczajów dla Polaków, jakim na Zachodzie w XVIII wieku była powieść. Dla repertuaru stanisławowskiego punktem kulminacyjnym w kształtowaniu gatunku komedii jest Fircyk w zalotach Zabłockiego, a dla opery komicznej – Krakowiacy i Górale Bogusławskiego. To właśnie oni wieńczą linie rozwoju i ustanawiają ostateczny poziom twórczości komediowej okresu. Natomiast w sprawach stylistyki, jak zauważa Kott, w Oświeceniu biją dwa zegary – zachodnioeuropejski i rodzimy. Teatr żyje w dwóch epokach współczesności naraz: z jednej strony starając się nadrobić zaległości, z drugiej – wypełniać ważne obowiązki społeczne. W konsekwencji dochodzi do pomieszania właściwych mu kierunków i stylów, jednak autor wyróżnia na koniec barok i klasycyzm jako dwie najbardziej wpływowe formacje kształtujące oblicze polskiego teatru Oświeceniowego.

Shakespeare

Niezależnie od niewątpliwych zasług Jana Kotta dla badań polskiego teatru i dramatu epoki Oświecenia, największym obszarem intelektualnego fermentu i interpretacyjnego rażenia dla badaczy literatury i kultury okazały się zainteresowania uczonego Shakespeare’em. "Królowie, jako pierwszy esej w Szkicach o Szekspirze (a później w Szekspirze współczesnym), wyznaczają sposób myślenia Kotta o historii – zarówno najnowszej, jak i tej ukazanej w tragedii elżbietańskiej. Opisana tu szczegółowo zasada działania Wielkiego Mechanizmu przenika także analizy MakbetaKróla Leara i Hamleta. Wszędzie pojawia się ten sam obraz bohatera niezdolnego do podjęcia indywidualnych decyzji lub skazanego na decyzje tragiczne w skutkach, zdeterminowanego historyczną koniecznością albo absurdem własnej egzystencji. Jest to wizja głęboko pesymistyczna, wizja człowieka będącego kółkiem zębatym w Wielkim Mechanizmie, który i bez niego kręciłby się równie sprawnie." Okazało się jednak, że główne teorie i idee zostały przez badacza sprecyzowane dzięki oglądanym w latach pięćdziesiątych spektaklom teatralnym. W wydanych w 1961 roku Szkicach o Szekspirze rozdział Z lektury zawiera analizy Kronik, sześciu tragedii i jednej komedii, w drugiej części – Z widowni – znajdują się recenzje z najważniejszych (zdaniem autora) szekspirowskich inscenizacji. Książka wzbudziła żywe zainteresowanie polskiej krytyki. Ale międzynarodową sławę przyniosła badaczowi wydana w 1962 roku (w Paryżu) książka Shakespeare notre contemporain (Szekspir współczesny). Publikacja, przetłumaczona do dnia dzisiejszego na ponad dwadzieścia języków, stała się współczesnym drogowskazem dla wszystkich, którzy badawczo zajmują się twórczością stratfordczyka lub mierzą się z jego ponadczasowymi tekstami artystycznie i aktualizują je na scenach teatrów. Jan Kott "interpretował elżbietańskiego dramaturga poprzez filozoficzne, egzystencjalne i polityczne doświadczenia XX wieku", w tym także przez "doświadczenia osobiste – wątki zaczerpnięte z własnej, niezwykle barwnej biografii są stałym elementem jego twórczości, stając się pisarską sygnaturą. Zderzał Szekspira z Ionesco czy Beckettem, przede wszystkim jednak z codziennością mieszkańców krajów totalitarnych. Fenomen podejścia [J.K.] do tekstów Szekspira tak streścił Peter Brook: «z pewnością [był on] jedynym badaczem epoki elżbietańskiej, który przyjmuje jako rzecz najzupełniej oczywistą, że każdego z czytelników wyrwała kiedyś ze snu w środku nocy policja»". Na nowo odczytany przez niego Shakespeare "stał się brutalny i odarty z metafor. Nie był już – jak dla widza dziewiętnastowiecznego – odległą i do pewnego stopnia baśniową wizją okrutnego świata. Stał się bliski i zrozumiały, właśnie dzięki swemu okrucieństwu. Było to zarazem nowe odczytanie Szekspira – poprzez doświadczenia XX wieku, jak i nowe spojrzenie na wiek XX – poprzez ukazanie mechanizmów władzy, przedstawionych już w tragedii elżbietańskiej i przez wieki niezmiennych" [cytaty: Zofia Sawicka].

Tadeusz Kantor

Ostatnią książką Kotta był tomik Kadysz. Strony o Tadeuszu Kantorze (1997). Opublikowane w zbiorze teksty "z jednym wyjątkiem pochodzą z lat 1982-1995 i były publikowane na łamach "Zeszytów Literackich" i "Przeglądu Polskiego", [a] "zebrane w jeden tom, ujawniają osobisty stosunek Jana Kotta do teatru śmierci Kantora". Stanowią nie tylko interpretacje Umarłej klasy i Wielopola, Wielopola czy relację z berlińskiej premiery Nigdy tu już nie powrócę albo "wspomnienia publikowane po śmierci artysty i recenzję z jego ostatniego przedstawienia Dziś są moje urodziny, którego premiera odbyła się już bez Kantora. Pod opisami przedstawień kryje się osobista gra Kotta z pamięcią, przeszłością i śmiercią. Gdy [badacz] pisze o fotografiach rodzinnych Kantora, myśli o fotografiach własnej rodziny, kiedy opisuje, jak Kantor przywraca pamięć i przeszłość, ma na myśli osobistą pamięć, która «jest w każdym z nas jak źle zagojona rana». (…) Ten niezwykły, osobisty ton odróżnia Kadysz od książek o Kantorze (…)". Autor wyznaje: "Na każdym z przedstawień kantorowskich w pewnej chwili zamykają mi się oczy i wchodzę we własne trwogi". Natomiast krytyk stwierdza: [Kott] "teatr widzi przez siebie i siebie obserwuje przez teatr – ta metoda nigdy nie była tak doskonale zrealizowana, jak na tych kilkudziesięciu stronach". To pewnie dlatego można uwierzyć tezie, że ze wszystkich artystów, którzy byli bohaterami książek Jana Kotta, "Kantor chyba najdokładniej ujął współczesność. XX wiek jest wiekiem pamięci – zacieranej i odzyskiwanej na nowo, fałszowanej i oczyszczanej. A przedstawienia Kantora były niczym innym jak seansami pamięci zapisanej w rodzinnych fotografiach, w ubogich sprzętach i przedmiotach z przeszłości". Kadysz, w którym badacz "unieśmiertelnił teatr śmierci Tadeusza Kantora, jest jednocześnie pożegnaniem wieku pamięci. W tym sensie jest więcej niż książką o teatrze. To książka o XX wieku"


Zdjęcie: Ośrodek KARTA, data - przed 1968 rokiem.



TROCHĘ HISTORII, TROCHĘ KULTURY - INDEX



KOPIOWANIE MATERIAŁÓW Z CZĘŚCI HISTORIA-KULTURA PORTALU PAI - ZABRONIONE

Zgodnie z prawem autorskim kopiowanie fragmentów lub całości tekstów wymaga pisemnej zgody redakcji.



DZIAŁ HISTORIA/KULTURA PAI ODWIEDZIŁO DOTYCHCZAS   527419 OSÓB






Projekt finansowany ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w ramach konkursu Polonia i Polacy za Granicą 2021

Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/ów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów